Jump to content
54 54
kamil7361

Napinacz, łańcuch rozrządu BEX AVJ

Recommended Posts

12 godzin temu, Bromchit napisał:

"Za chwilę" lub nie, u mnie, ori napinacz przelatał 400 tyś. i to razem z łańcuchem, podczas porannego odpalania "terkotanie" miałem przez góra dwie sekundy, a latem często była cisza.

Pewnie jeszcze trochę by polatał, gdyby nie to  że wymieniłem silnik, z powodu słabej kompresji i braku czasu na remont. 

Wiem, że dla wielu będzie to nie wiarygodne, ale osobiście przejechałem nim 260tys km., błędów związanych z napinaczem też nie było. 

Masz rację... Nie wierzę ani w te 260 tkm bez błędów ani tym bardziej, w to że te 400tkm były zrobione na jednym tym samym napinaczu OEM. Moja "niewiara" bierze się stąd, że dosyć długo mam do czynienia z tym "zakażeniem"

Twoja relacja przypomina mi pewien dowcip:

Przychodzi 80latek do urologa i mówi: Panie doktorze, mam problemy z errekcją, a mój kolega ma już 90lat i mówi, że "wciąż może"... Doktor podrapał się za uchem i powiada - "to niech pan też... tak mówi"

Bez urazy - ale rzeczywiście trudno uwierzyć w to co piszesz. Praktyka pokazała że na OEM rzadko udawało się przekroczyć 200tkm. Na zamiennikach od 30 (Sic!!!) też do max 200 tkm (o ile to oryginały) 


"Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" Co w luźnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak:

Forum powinno służyć wymianie myśli - nie zaś zarabianiu pieniędzy na tym, że jest się tam obecnym

Nie podejmuję dyskusji na PRIV w kwestiach poruszanych na forum. Odpowiadam na rzeczowe pytania w wątku, o ile nie było wcześniej o tym mowy w topiku. Na zaczepki i głupawe uwagi odpowiadam hurtem... na koniec kwartału

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja znam dwa auta co miały 300kkm+ i też miały Ori i nadal jedzily bez żadnych oznak zużycia.


Było A4 B5 1.8 125KM  \\  Było A4 B6 1.8T Quattro 256KM  \\  jest

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, wampir napisał:

Ja znam dwa auta co miały 300kkm+ i też miały Ori i nadal jedzily bez żadnych oznak zużycia.

Jak to mówią, "są wyjątki potwierdzające regułę"

- nie rzecz w "licytacji" u kogo się "dało" zrobić 300tkm rzecz w tym, że żywotność napinacza jaka jest - każdy widzi... Dyskusja nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Zastanów się skąd biorą się miliony wpisów "pomocy napinacz 18.t" albo "what is wrong with my cam chain tensioner" jak internet długi i szeroki. Czy one biorą się stąd, że napinacz wytrzymuje 300tkm? 

Z mojej strony EOT w tej kwestii


"Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" Co w luźnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak:

Forum powinno służyć wymianie myśli - nie zaś zarabianiu pieniędzy na tym, że jest się tam obecnym

Nie podejmuję dyskusji na PRIV w kwestiach poruszanych na forum. Odpowiadam na rzeczowe pytania w wątku, o ile nie było wcześniej o tym mowy w topiku. Na zaczepki i głupawe uwagi odpowiadam hurtem... na koniec kwartału

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w jednym 1.8t prawie 280tys na budziku i jeszcze siedzi ori napinacz, odpukać dzielnie walczy :D W drugim klęknął przy 200tys i zamiennik zaczął puszczać olej po 30tys. 

Wg mnie te napinacze zabija przede wszystkim serwis LL i jazda z niskim ciśnieniem oleju przez przytkany smok, co jest również przypadłością tego silnika. Poza tym ze starości potrafią pękać ślizgi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak posales. Dyskusja o tym faktycznie nic nie wnosi. Temat jest złożony bo większość aut ma skręcone liczniki, zmieniany olej w trybie longlife i jako auto o większej mocy jest katowane. Mało które jest zadbane i dostępuje zaszczytu przejechania 300kkm+


Było A4 B5 1.8 125KM  \\  Było A4 B6 1.8T Quattro 256KM  \\  jest

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej byłej b6, którą jeździ sawul z tego forum ma około 300 ori przelotu i napinacz ma się dobrze, do 180tkm był serwis LL i od tego momentu jest wszystko zmieniane normalnie tj. Max 10tkm, w moim obecnym aucie ponad 200tkm i również napinacz ma się dobrze, największy przelot jaki widziałem na ori napinaczu to nie całe 370tkm i też smiga, zmieniłem slizgi i lancuszek i tyle, jak ktoś wcześniej napisał, kręcenie budzików super oleje i interwały wymian wykoncza wszystko wcześniej, co do zamienników to loteria a ori to wiadomo ile PLN i lepiej wsadzić ori zwykły zmienić to w sofcie i tyle zmojej strony ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Wylye napisał:

nie rzecz w "licytacji" u kogo się "dało" zrobić 300tkm rzecz w tym, że żywotność napinacza jaka jest - każdy widzi... Dyskusja nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Zastanów się skąd biorą się miliony wpisów "pomocy napinacz 18.t" albo "what is wrong with my cam chain tensioner" jak internet długi i szeroki. Czy one biorą się stąd, że napinacz wytrzymuje 300tkm? 

Z mojej strony EOT w tej kwestii

Oczywiście, że tak.

Odniosłem się tylko do Twojej wypowiedzi, która z góry przesądzała, że napinacz jak to ująłeś "za chwilę" padnie, pomimo że kolega napisał, że nie ma żadnych niepokojących objawów.

Po wypowiedziach wyżej, widać, że jednak jest trochę aut które robią duże przebiegi na tym napinaczu, więc może trzeba mieć trochę więcej dystansu do problemu. 

5 godzin temu, wampir napisał:

Tak jak posales. Dyskusja o tym faktycznie nic nie wnosi. Temat jest złożony bo większość aut ma skręcone liczniki, zmieniany olej w trybie longlife i jako auto o większej mocy jest katowane. Mało które jest zadbane i dostępuje zaszczytu przejechania 300kkm+

Chociażby z tego wzgledu. :wink:

I mały OT

Nie musisz mi wierzyć, to Twój problem. Ale dzięki mojej wypowiedzi, pojawiły się w tym watku informacje, że są auta z dużymi przebiegmi. Ktoś, kto tu zajrzy i sobie poczyta, to mógłby utwierdzić się w przekonaniu, że napinacz musi paść i najlepiej go zawczasu wymienić. 

 

 

 

 


A4 B7 2.0TFSI tiptronic quattro 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że nie muszę i nie wierzę w masowość takich "wyników" co nie znaczy, że nie mogą się one zdarzać incydentalnie.  Sam wyjąłem ori napinacz ze swego silnika przy ok 240tkm (moje auto miało przebieg rejestrowany "salonowo")

To nie jest tak, że "wylye" sobie wymyślił że napinacz jest najbardziej newralgiczną częścią tej grupy silników (jest ona dosyć duża) Problem napinacza dotyczy wszystkich jednostek wyposażonych w tę konstrukcyjną niedoróbkę (w wersji z solenoidem) 

Moim komentarzem do waszej obrony niczym ... niepodległości - "dobrego imienia" napinacza z solenoidem - rodem z VAG, niech będzie  link na pierwszy lepszy topik z sieci odnośnie  przebiegów na tym "shicie" 

FORUMS.VWVORTEX.COM

im starting to hear the notorious cain slap between 800-1800 rpms and i think it's safe to assume my cam chain tensioner is going bad. now i looked...

 

Wprawdzie, miałem się już nie wypowiadać w tej konkretnej kwestii ale "ujęła" mnie pewna taka "skwapliwość" wypowiadających się kolegów. :)

Ludzie, nikt nie mówi, że komuś może się nie udać najechać tam te 300 tkm... Tu w tym naszym topiku, mówi się, że ludzie mają problemy nawet na ori nawet przy przebiegach grubo poniżej 200tkm. Tu się mówi o tym że w istocie, każdy zamontowany później napinacz ma problemy z najechaniem nawet 150tkm a nie rzadko "wykrzacza" się po 30 tkm. 

Opracowaliśmy wspólnie pewną "solucję" - jak jeździć dłużej i taniej. Wszystko jest tu opisane w tym topiku.


"Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" Co w luźnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak:

Forum powinno służyć wymianie myśli - nie zaś zarabianiu pieniędzy na tym, że jest się tam obecnym

Nie podejmuję dyskusji na PRIV w kwestiach poruszanych na forum. Odpowiadam na rzeczowe pytania w wątku, o ile nie było wcześniej o tym mowy w topiku. Na zaczepki i głupawe uwagi odpowiadam hurtem... na koniec kwartału

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Wylye napisał:

Oczywiście że nie muszę i nie wierzę w masowość takich "wyników" co nie znaczy, że nie mogą się one zdarzać incydentalnie.  Sam wyjąłem ori napinacz ze swego silnika przy ok 240tkm (moje auto miało przebieg rejestrowany "salonowo")

To nie jest tak, że "wylye" sobie wymyślił że napinacz jest najbardziej newralgiczną częścią tej grupy silników (jest ona dosyć duża) Problem napinacza dotyczy wszystkich jednostek wyposażonych w tę konstrukcyjną niedoróbkę (w wersji z solenoidem) 

Moim komentarzem do waszej obrony niczym ... niepodległości - "dobrego imienia" napinacza z solenoidem - rodem z VAG, niech będzie  link na pierwszy lepszy topik z sieci odnośnie  przebiegów na tym "shicie" 

FORUMS.VWVORTEX.COM

im starting to hear the notorious cain slap between 800-1800 rpms and i think it's...

 

Wprawdzie, miałem się już nie wypowiadać w tej konkretnej kwestii ale "ujęła" mnie pewna taka "skwapliwość" wypowiadających się kolegów. :)

Ludzie, nikt nie mówi, że komuś może się nie udać najechać tam te 300 tkm... Tu w tym naszym topiku, mówi się, że ludzie mają problemy nawet na ori nawet przy przebiegach grubo poniżej 200tkm. Tu się mówi o tym że w istocie, każdy zamontowany później napinacz ma problemy z najechaniem nawet 150tkm a nie rzadko "wykrzacza" się po 30 tkm. 

Opracowaliśmy wspólnie pewną "solucję" - jak jeździć dłużej i taniej. Wszystko jest tu opisane w tym topiku.

A czy ktoś może mi podesłać instrukcje wymiany napinacza? Chodzi mi głównie o momenty dokręcania walka rozrządu i samego napinacza, będę bardzo wdzięczny 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na necie masz multum filmików. Wałki dokręcasz z momentem 10niuta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, przem8 napisał:

Na necie masz multum filmików. Wałki dokręcasz z momentem 10niuta.

Właśnie oszukalem się i nie znalazłem tylko tej informacji a sam napinacz też 10N?

Share this post


Link to post
Share on other sites

i napinacz i stopki wałków 10nm 


Profesjonalny montaż instalacji LPG Lublin, PW. Galeria montaży goo.gl/hCW2af
Silniki benzynowe - Strojenie, chip tuning, poprawki. o2-sai-kat/fazator off - zdalnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypadkiem trafiłem na dyskusję o napinaczach. Auto mam od 2012. Naprawiam sam. Kupione przy 220tys, z książką serwisową itd, napinacz na bank Ori. Aktualnie auto ma 375tys. Km cały czas w moich rękach. Robiłem już w nim różne naprawy, myślę że przeżyłem baaaaardzo dużo różnych i wszelakich przypadków opisywanych na tym forum, ale napinacz nadal mam ori i nie widzę nie zauważam jakichś dziwnych dźwiękowych czy innych oznak. Olej to Valvoline maxlife od jakiegoś czasu, wcześniej motul i lm. Z racji tego że nie zamierzam inwestować w napinacz, a auto raczej już u mnie w rodzinie zostanie do końca, to dam znać jeśli napinacz padnie. Na tą chwilę 375tys km i jeździ. Olej co 10tys, był czyszczony smok było zaglądanie pod pokrywę zaworów itd itd, wszystkie niezbędne czynności poza wymiana napinacza były i są wykonywane zgodnie z w zasadzie forumowa wiedzą, bo na tym bazuje robić wszystko sam.

Edited by ew89cia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję "wyniku" (z tego co piszą niektórzy - "nic nadzwyczajnego" , wg mnie ewenement) :) 


"Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" Co w luźnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak:

Forum powinno służyć wymianie myśli - nie zaś zarabianiu pieniędzy na tym, że jest się tam obecnym

Nie podejmuję dyskusji na PRIV w kwestiach poruszanych na forum. Odpowiadam na rzeczowe pytania w wątku, o ile nie było wcześniej o tym mowy w topiku. Na zaczepki i głupawe uwagi odpowiadam hurtem... na koniec kwartału

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zerknij jaki masz numer na napinaczu, czesto trafiaja do mnie na LPG 1.8t ktore miały juz w niemcowni wymienione napinacze w ASO na najnowszą rewizję K. 


Profesjonalny montaż instalacji LPG Lublin, PW. Galeria montaży goo.gl/hCW2af
Silniki benzynowe - Strojenie, chip tuning, poprawki. o2-sai-kat/fazator off - zdalnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry wynik. mi przy 310 panewki zaczęły tańcować więc skończyło się remontem. dodam ciekawostkę. od początku gdy kupiłem auto w marcu był terkot przy rozruchu. Krótki, ale był.

wymieniony napinacz z łańcuchem FEBI+FEBI. potem remont dołu. nowa chłodnica oleju i pompa oleju. wał szlif i wszystkie panewy. smok z miską wiadomo. BŁYSK.

i co ? odpalam furę i brr przez 1-2 sek na oleju ravenol 5w40. jak jest ciepło to rzadko to występuje. okazuje się, że szklaneczki na zimnym sobie pogrywają :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taa... "szklaneczki" ... ale skoro wolisz w to wierzyć - możesz :) Moja rada. Nie wymieniaj tych "hydro" bo po wymianie, żal będzie ci wydanych na to pieniędzy. Pozdro


"Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" Co w luźnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak:

Forum powinno służyć wymianie myśli - nie zaś zarabianiu pieniędzy na tym, że jest się tam obecnym

Nie podejmuję dyskusji na PRIV w kwestiach poruszanych na forum. Odpowiadam na rzeczowe pytania w wątku, o ile nie było wcześniej o tym mowy w topiku. Na zaczepki i głupawe uwagi odpowiadam hurtem... na koniec kwartału

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Wylye napisał:

Taa... "szklaneczki" ... ale skoro wolisz w to wierzyć - możesz :) Moja rada. Nie wymieniaj tych "hydro" bo po wymianie, żal będzie ci wydanych na to pieniędzy. Pozdro

A jak są słyszalne zużyte szklanki , jaki to dźwięk? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardzo podobnie jak łańcuch z napinaczem. przy odpaleniu dosyć głośno ale bardzo krótko, potem na zimnym delikatnie, a potem już w ogóle bo dostają oleju i pracują jak trzeba ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, TomOskroba napisał:

bardzo podobnie jak łańcuch z napinaczem. przy odpaleniu dosyć głośno ale bardzo krótko, potem na zimnym delikatnie, a potem już w ogóle bo dostają oleju i pracują jak trzeba ;)

U mnie jest coś takiego, że jak puszczam pedal gazu od pierwszego do trzeciego biegu to słychać takie szzzz szzzzz, wymieniłem napinacz i lancuch, wyczyscilem pokrywę, wymieniłem smoka i wyczyscilem mise ale dalej to samo... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na samym początku to bym sprawdził ciśnienie oleju na dobrze rozgrzanym silniku,bo niekiedy czyszczenie smoka nie pomoże, bo pompa już kaput. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciśnienie sprawdzone na goracym i jest wzorcowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzorcowe czyli jakie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wolnych 1.7bara, 2 tys, 3.5 bara 3 tys. 4 bary, smok był w ok 80% czysciutki

Edited by kami050

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmmm przy puszczaniu gazu powiadasz... a może to nic z tych rzeczy ? może to dwumas, albo coś jest luźno i wpada w rezonans ? u mnie po remoncie myślałem, że dwumas pada, a tu zonk blaszka przy kompresorze klepała....

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.11.2019 o 09:38, TomOskroba napisał:

Dobry wynik. mi przy 310 panewki zaczęły tańcować więc skończyło się remontem. dodam ciekawostkę. od początku gdy kupiłem auto w marcu był terkot przy rozruchu. Krótki, ale był.

wymieniony napinacz z łańcuchem FEBI+FEBI. potem remont dołu. nowa chłodnica oleju i pompa oleju. wał szlif i wszystkie panewy. smok z miską wiadomo. BŁYSK.

i co ? odpalam furę i brr przez 1-2 sek na oleju ravenol 5w40. jak jest ciepło to rzadko to występuje. okazuje się, że szklaneczki na zimnym sobie pogrywają :D

 

Ciekawe od czego jest to zależne. U mnie motor ma nalatane 300tys. Jakieś 3 tys temu wymieniłem napinacz oraz łańcuch na ori + iwis. Poprzedni komplet był fabryczny z lekko wyciągniętym łańcuchem.  Ani przed wymianą ani teraz nic nie terkotało/terkocze nawet przez chwilę. Wliczając to zimę i -30c. Olej 5w40. Żeby było śmieszniej motorownia nie trzyma jakiegoś super ciś oliwy bo spada do ok 1,1-1,2 bar po rozgrzaniu do tych 100c. Kompresja ok 11-11,5 więc też żadna rewelacja.

Za to w 2.8 30v było już zgoła inaczej. Terkotanie przy rozruchu było zawsze niezależnie od oleju i temp. Tylko w tym przypadku napinacze były zajechane dość mocno. Nie pracowały nawet w pełnym zakresie (według vaga) choć tragedii nie było.

Edited by Randor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na jałowym masz takie ciśnienie to chyba nie najgorsze.ja mam 310 tys i kompresję 11,5-11,8 czyli ok. Z.fabryki jak wychodziły to miały 14 więc jest spoko. Zależne jest to po prostu od zużycia części. Ja oprócz szklanek mam wszystko zrobione co by odpowiadało za terkot więc sprawa jest prosta,.ale.dopoki nie klepią na ciepłym to jest.wszystko ok ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 1.8t 14 bar kompresji to już skutek nagaru na tłokach. Fabrycznie było ok 13 bar. 14 miały wolnossaki np ADR. Z mojej strony koniec OT:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, TomOskroba napisał:

Ja oprócz szklanek mam wszystko zrobione co by odpowiadało za terkot więc sprawa jest prosta

Kolego - wcale "nie jest taka prosta" ta sprawa i było tu pisane mnóstwo razy o tym. Nie piszę tego po to, by wieść z Tobą spór, piszę by przestrzec przed wyrzucaniem pieniędzy na naprawy - bez sensu. Istnieje TSB AUDI w którym piszą wyraźnie że wymiana napinacza nie zawsze wyeliminuje kilkusekundowe hałas napinacza i by go w żadnym wypadku nie wymieniać ze względu na ten hałas - zapomnieli dopisać "URODA TAKA" lub TTTM :)

Wracając do Twojego "przekonania" że ten terkot idzie od hydropopychaczy należy potwierdzić to lub wykluczyć np stetoskopem

Hałas może być rzeczywiście łudząco podobny. NIE należy w przypadku tego silnika iść (jak Ty) drogą redukcji przyczyn, eliminując jako sprawcę  JUŻ wymienione elementy (bo skoro wymieniłeś napinacz - to "on nie może już hałasować" - (błąd! - MOŻE NADAL!!! przyczyn takiego stanu rzeczy prócz "cloggingu" - zatkanych magistrali i sita smoka - może być jeszcze kilka - wszystkie opisane zostały w tym sążnistym topiku, a kluczem jest zdanie z załączonego niżej TSB AUDI

Cytat

To ensure an efficient camshaft adjustment right after an engine cold start, the oil pressure inside the camshaft
adjusters must be built up as fast as possible. During this time, a rattle or knocking noise may be noticeable.

)

Skąd bierze się moja "pewność"?

Po prostu podchodziłem do rzeczy podobnie jak ty. Zrobiłem pełną wymianę rozrządu razem z OEM napinaczem i po uruchomieniu znów usłyszałem hałas. Pomyślałem sobie "szkalnki" - wymieniłem je... i dalej to samo - absolutnie nic to nie dało. I w myśl załączonego TSB - było bez sensu

 

 

TSB 15-08-16.pdf


"Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" Co w luźnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak:

Forum powinno służyć wymianie myśli - nie zaś zarabianiu pieniędzy na tym, że jest się tam obecnym

Nie podejmuję dyskusji na PRIV w kwestiach poruszanych na forum. Odpowiadam na rzeczowe pytania w wątku, o ile nie było wcześniej o tym mowy w topiku. Na zaczepki i głupawe uwagi odpowiadam hurtem... na koniec kwartału

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za radę. tj mówisz szedłem drogą eliminacji. zrobiłem tj. pisałem remont dołu silnika. nowa pompa,chłodnica, napinacz + łańcuch. rozrząd przód też nowy. wydałem już sporo monet na to wszystko. nie mówię, że jestem załamany bo wiem, że to nie młode auta, ale pytanie czy zostawić to w cholerę póki na ciepłym jest miodzio ? ileż można się martwić :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
54 54

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...