Witam, Mam problem z moim silnikiem. Auto od pewnego czasu gaśnie po przejechaniu kilku kilometrów. Zauważyłem że jest to zawsze gdy temperatura na wskaźniku ma około 55-70 stopni. Silnik gaśnie a następnie trzeba go kręcić od minuty do dwóch aż zagada. Jak odpali to zakopci, trochę nierówno pracuje a później pracuje już bez problemu i nie ma żadnych objawów. Sytuacja powtarza się za każdym razem tylko w tych temperaturach i występuje raz na kilka przejazdów. Oringi na wtryskiwaczach są nowe. Auto pali od strzała nie ma żadnych objawów na zimnym ani na rozgrzanym silniku. Błędów w komputerze brak. Korekty wtrysków ok. Filtr paliwa wymieniony. Zastanawiam się czy regenerować pompowtryski czy może układ paliwowy się zapowietrza gdzieś. Czy miał ktoś może taki problem?