Cześć,
Jestem nowym na forum, jeśli piszę w złym miejscu to z góry przepraszam.
Piszę do Was z takim zapytaniem. Może ktoś spotkał się z podobną sytuacją. Otóż:
Pewnego dnia, po odpaleniu silnika, wrzuciłem wsteczny i jak zawsze chciałem wyjechać z podjazdu. Stoczyłem się więc około metra i pomału włączałem sprzęgło. Nastąpiła bardzo dziwna sytuacja. Zamiast jechać, auto stanęło. Efekt taki jakby ktoś chwycił auto żelazną ręką i nie pozwolił mu jechać, albo jakby za mną stała ściana. Spróbowałem drugi raz, tak samo. Dopiero wyrzucenie na luz i powtórne włączenie wstecznego pozwoliło normalnie pojechać.
Przy tym nie było słychać żadnych zgrzytów ani nic podobnego. Samochód to Audi A4 B7, 2.0tdi, 6 biegów+wsteczny, rocznik ~2006.
Czy ktoś spotkał się z podobna sytuacją lub wie co się mogło stać? Moja wyobraźnia nasuwa mi różne obrazy co by się mogło stać gdyby coś takiego nastąpiło w czasie jazdy. Pozdrawiam, Kuba.