Witam
Po odpaleniu auta w bardzo mroźny dzień (-25) po 10 min pracy auta zapalili mi się wszystkie możliwe kontrolki na desce I potem zegary całkowicie padły (czarna deska rozdzielcza)
Auto normalnie odpala jeździ jakby nigdy nic. elektrycznie wszystko działa kierunkowskazy, światła itd tylko nic nie widać na desce rozdzielczej
Po oddaniu auta na serwis stwierdzono problem z zegarami (cos w środku sie wysypało). Cena nowego licznika 2700 PLN szok
Co do używanego licznika to nie mogę znaleźć idealnie 1:1 względem numeru części wiec domniemam ze jeśli będzie inny to nie wszystkie funkcje mogą trąbić.
Oddałem licznik do naprawy w firmie regenerującej te zegary. Okazało się ze zegary faktycznie były padnięte -- padł procesor który został wymieniony. W serwisie naprawy tego licznika podpięli go pod VAG I sprawdzili I wszystko dział (licznik się załącza I konfiguruje)
Po odesłaniu do serwisu gdzie stoi auto elektryk podpina zregenerowany licznik I okazuje się ze po pierwszym wpięciu kostki wszystkie lampki się pala I liczni załącza tryb konfiguracji ale po tym cyklu dalej czarno.
Po odpaleniu auta dalej czarno na desce. Po odłączeniu kostki zegara I ponownym podpięciu sytuacja się powtarza (konfiguruje sie znowu) a potem znów czarno.
Pytanie czy mieliście podobny przypadek I czy możliwe ze to teraz nie kwestia tych naprawionych zegarów tylko cos w instalacji ???
Z góry dzięki za ewentualne komentarze w temacie