Cześć, jestem tu nowa i chciałam się przywitać Mam zagadkę do rozwiązania. Co się dzieje z moim audi a4 b6 1.9 tdi? Szukałam na forum odpowiedzi, jednak problemy, które były tu prezentowane są jedynie zbliżone do mojego, ale nie identyczne. Mianowicie silnik się nie grzeje. W ogóle. Ma temperaturę 50 stopni, w porywach do 57 (sprawdzane na wag). Wskazówka temperatury leży na boku i ani drgnie, nawet po przejechaniu 200 km. W pierwszej kolejności został wymieniony termostat (stary rzeczywiście był uszkodzony, nie zamykał się), oraz czujnik temperatury. Przy okazji zmieniono płyn chłodniczy. Po wykonaniu tych napraw nic się nie zmieniło. Klima i ogrzewanie działają normalnie (jeśli ma to jakieś znaczenie), jednak ich włączenie czy wyłączenie nie ma żadnego wpływu na temp. silnika. Co jeszcze mogę zrobić? Słyszałam coś na temat nastawnika temperatury, ale nie wiem czy w ogóle coś takiego istnieje i da się to kupić i czy napewno mój samochód ma taką część. Druga teoria była taka, że układ chłodniczy jest zapowietrzony i się "sam" odpowietrzy grawitacyjnie jak trochę pojeżdżę. No to pojeździłam, dzisiaj przejechałam z 200-250 km i nic się nie zmieniło. Proszę, pomóżcie, może ktoś wie co zrobić, bo rozmawiałam z kilkoma mechanikami i każdy ma oczywiście inną teorię -.-