Od dłuższego czasu borykam się z problemem zapowietrzania sie układu chłodniczego. Na początku działo sie to tylko na gazie, a teraz nie ważne czy jadę na benzynie czy na gazie, temperatura w pewnym momencie idzie w górę nawet do 110*. Żeby opadła muszę zwolnić do 30km/h i włączyć duży nawiew. Patrzyłam czy to uszczelka pod głowicą, ale olej i płyn są w porządku, a test CO2 nic nie pokazuje. Wymieniona została pompa wody, króciec, korek od zbiorniczka wyrownawczego i termostat. Przewody są twarde. Przed każdą jazda musze odpowietrzyc samochód, ale to nie daje praktycznie nic. Wydech też jest suchy nie ma ram sladow oleju. Dodam jeszcze, że czuć mi gazem w samochodzie i pod maską głównie. Czy ktoś miał taki problem i udało mu sie go rozwiązać lub ktoś wie co może być jeszcze przyczyną?