Cześć i czołem wszystkim! Jestem tu nowy więc bądźcie łaskawi! Pojawił się problem w moim audi, klimatyzacja przestala działać po zimie, poprzedni sezon wszystko było ok, klima została ponownie nabita, sprawdzona szczelność - ok, po uruchomieniu klimy cisnienie w układzie nie wzrasta, po vag jest to 4 bary i brak bledow. Pierwsza myśl sprzęgiełko sprężarki a tu zonk - wałek się obraca razem z kołem pasowym... mechanik stwierdził że kompresor do wymiany bo coś tam w środku ,,pewnie" padło. Z mojej strony jednak wolal bym mieć pewność, zwłaszcza ze teraz nawet nabijanie to już jest koszt kilkuset zł. Zauważyłem jeszcze ze dodatkowy wentylator się nie załącza, nawet jak wykonywałem test przez Vag. Czy macie jakieś pomysły? Czy jednak wymieniać kompresor ? A może powinienem cos jeszcze sprawdzić?
Dodam tylko ze moje audi ma jeszcze uklad osobnym paskiem dla klimy.