Witam miałem małą przygodę w te mroźne dni a mianowicie wpadłem z małą prędkość w pole , autu nic się nie stało, pole było płaskie wiec pojechałem dalej i po przejechaniu około 50 km zapaliła mi się żółta kontrolka od oleju i pojawił się dziwny dźwięk w silniku, wiec odrazu go zgasiłem a byłem jakieś 600 M od domu wiec wlałem 200 M oleju które miałem i odpaliłem i bylo dobrze i byłem pewny ze będzie to uszkodzona miska, pare dni postał i chciałem go zawieźć do mechanika wiec dolalem trochę oleju żeby wjechać na bardziej równo teren, odpalil od strzała po wciśnięcie na D wskoczył tryp awaryjny skrzyni i ledwo ruszył i przez chwile nie reagowała menetka gazu po chwili bylo okej ale caly czas szarpie na D I R i ledwo sie toczy, dokładniej spojrzałem pod auto i zauważyłem wyciek z skrzyni, czy to możliwe żeby brak oleju spowodował wysyp skrzyni? Podkreślę ze pół roku temu regenerowalem cała