Witam, od kilku dni mam pewien problem a mianowicie nie mam jak otworzyć auta.
Jak były temperatury na plusie to auto normalnie się otwierało/zamykało itd, gdy przyszły mrozy otwieranie/zamykanie zaczęło szwankować -> gdy auto stało dłuższy czas to trzeba było klikać kilka/naście/dziesiąt razy na pilot aby się otworzyło (kluczykiem też nie dało się otworzyć), gdy już się raz otworzyło to działało normalnie ale tylko z jednego pilota (raz jeden raz drugi), aż do dłuższej chwili na dworze.
Po jednym wieczorze rano nie chciało się już w ogóle otworzyć, pomyślałem, że to bateria i wymieniłem baterie w jednym z pilotów, ale to nie pomogło, auto otworzyło się z drugiego pilota po kilkudziesięciu próbach, później otwierało i zamykało się już normalnie, znowu wieczór spędziło na dworze i od wtedy w ogóle nie chce się otworzyć.
Podsumowując nie mogę sie dostać do auta poprzez dwa piloty, zamek w drzwiach również nie działa (w aucie ciągle miga dioda w drzwiach i światła awaryjne są podświetlone), auto to sedan i kanapa nieskładana, szyby elektryczne więc nie ma opcji ich opuścić, próbowałem kijem przez otwór na narty pociągnąć za klamkę i nie pomogło (tak, dowiedziałem się, że podwójne ryglowanie), udało się nawet długim kijem nacisnąć przycisk od centralnego na drzwiach i również auto się nie otworzyło.
Ktoś ma jakiś pomysł co jeszcze mogę spróbować czy pozostaje jedynie bicie szyby?