Witam grupowiczów, otóż piszę z problemem takim ,że ostatnio moja dziewczyna prowadziła mój samochód i wszystko było normalnie do momentu dojechania do skrzyżowania z tego co mi mówiła dojeżdżając do skrzyżowania (jechała na 2 30 na h) naglę radio + klimatyzacja się wyłączyła ,a potem silnik (kluczyk był przekręcony) + kierownica się zablokowała po tym próbowała włóżyć kluczyk do stacyjki, ale kluczyk nie chciał się przekręcić dodam ,że skręcała kierownicą. Kluczyk dalej nie chciał się dokręcić żeby odpalił samochód dopiero za 4 próbą gdy odwróciła kluczyk samochód odpalił.
Może wy wiecie co się stało? Dodam że była ostra pogoda ,a z drogi zrobiło się jezioro chociaż wątpię ,że przez to mogło się tak stać ,lecz mogę się mylić. Auto dzisiaj normalnie odpaliło ,a kluczyka nie trzeba było odwracać żeby wszedł w stacyjkę oprócz tego ,że dpf był zapchany i musiałem go przegonić.
Z chęcią dowiem się jakie macie domysły na temat tego co się mogło stać bo nie chce prowadzić go do mechanika przez tą sytuację jak później auto normalnie działało tak samo jak i dzisiaj.
Czekam na komentarze i wielkie dzięki!