Witam, mam nietypową sprawę ze swoją B5 97r. 2.8 quattro tiptronic o której nie mogłem znaleźć nawet trochę podobnego tematu.
A mianowicie zakupiłem pojazd ten w maju no i wiadomo coś nie coś do ogarnięcia było i jest ale najbardziej męczącą mnie rzeczą jest brak funkcjonującego ABS. Nic się nie świeci i odczucie na dźwigni hamulca jest normalne ale jednak koła stają dęba co odkryłem w niebezpiecznej sytuacji.
Sprawdziłem bezpieczniki i małego bezpiecznika nr.7 nie było i gdy normalnie powinny być 2 blaszane nóżki na bezpiecznik była tylko jedna i sytuacja wygląda tak samo z innymi bezpiecznikami ABS o numerze 16 i 41.
Zdemontowałem i otworzyłem puszkę bezpieczników od strony kabelków i nie ma śladów rwania/cięcia/wyrywania tych blaszek ani kabli.
VCDS wogóle nie wykrywa i nie łączy się z układem ABS.
Sprawdziłem wiązkę przy pompie ABS no i jeden z cienkich kabelków (coś związanego z komunikacją z zegarami) był ucięty i jego ucięta część wychodząca od strony środka auta była przylutowana do grubszego brązowego kabla czyli pewnie masy.
Przywróciłem seryjne połączenie, cienki kabelek połączyłem z powrotem do kostki.
Rezultat tego był taki że za każdym włączeniem zapłonu słychać potrójne pikanie i świeci się żółta ikona ABS-u z czerwonym wykrzyknikiem hamulców.
Nie wiem czy dobrze sprawdzałem ale na niektórych pinach wydaje się być odpowiednie napięcie, 2 grubsze czerwone 12V niektóre cieńsze i o innych kolorach 5V.
Może jest ktoś co się zna czy ma doświadczenie w sprawach ABS-u i mógłby coś poradzić to byłbym bardzo wdzięczny, bo ja już jestem nieporadny no i załamany.