Dzień dobry,
W lipcu 2025 kupiłem audi z komisu, o następujących parametrach:
Model: Audi A4 B8 2.0 TFSI 225km 2013, quattro.
Skrzynia: ZP8HP
Przebieg przy zakupie: 155 000km.
Przebieg obecnie: 170 000km.
Olej: Liquid Molly 5W40
VIN: WAUBFCFL6DN021189
Historia:
Samochód sprowadzony z Kanady po stłuczce od frontu. Podczas oględzin nie znaleziono innych, potencjalnych usterek w przeszłości. Usterka po zdjęciach raczej nieznacząca. Pas przedni lekko wgnieciony, zderzak do wymiany, maska do wyklepania. Wspominam o tym bo uznałem, że może być to ważne, zwłaszcza, że czujniki ciśnienia osadzone są od frontu - dokładnie tam gdzie było bite.
Samochód przy przebiegu około 145 000km przeszedł kapitalny remont silnika w celu wyeliminowania wady związanej z pożeraniem oleju. Faktura w załącznikach 1 - 4.
Specyfika problemu:
Problem po raz pierwszy pojawił się w sierpniu. Wówczas, gdy stałem w korku zapalił się komunikat niskiego ciśnienia oleju. Natychmiast zjechałem na najbliższy parking i wyłączyłem silnik. Wezwałem mobilnego mechanika, aby ocenił ciśnienie. Było faktycznie bardzo niskie, na wolnych około 0.5 bara, na 2000rpm około 0.7 bara. Wówczas winowajcą był zawór ciśnienia oraz dwa czujniki. Po naprawie, problem ustąpił na około 1,5 miesiąca. Po tym czasie komunikat zapalił się raz, gdy stałem na światłach. Mechanik stwierdził, że ciśnienie jest prawidłowe i jest to problem z elektroniką - jednak nie sprawdził tego manometrem tylko "na słuch". Komunikaty jednak zaczęły się nasilać i zapętlać. Zapętlać, bo gdy już raz się pojawił, to potem pojawiał się za każdym razem, gdy zatrzymywałem samochód, aż do momentu zgaszenia i wystudzenia silnika (krótki reset nie pomagał).
Ważne jest to, że błąd nigdy nie pojawił mi się w ruchu, zawsze było to stanie w korku, lub na światłach. Komunikat pojawia się tylko na 2-4 sekundy. Pojechałem do drugiego mechanika (ten może nie miał zegara w uszach, ale za to miał manometr). Stwierdził ciśnienie 0,7 bara na wolnych i zaproponował wymianę oleju z 5W30 na 5W40 oraz założenie lepszych filtrów - wówczas ciśnienie wzrosło do 0,9 bara na wolnych. Problem ustał na około miesiąc i znowu to samo. Wróciłem do niego i doszliśmy do wniosku, że warto wymienić pompę, ponieważ oryginalna, przed poprawioną wadą olejową często daje podobne objawy - zwłaszcza w silnikach po remoncie. Wymiana pompy spowodowała wzrost ciśnienia z 0.7 bara do 1.2 bara na wolnych (normalnie bym nie wymieniał oryginalnej, rocznej pompy, ale jednak był to już drugi mechanik, który zwrócił uwagę właśnie na nią).
Mimo to, po 2 tygodniach od wymiany pompy problem wrócił - dokładnie ten sam scenariusz. Dodam, że silnik pracuje cicho, równo i przyspiesza elegancko.
Nie mam pojęcia jak to dalej diagnozować, co może być winowajcą. Problem pojawia się rzadko przez co mechanicy nie mogą go zdiagnozować.
Zgłaszam się do Was forumowicze, gdyż wiem, że prawdziwa wiedza jest ukryta w waszych doświadczeniach. Liczę na wskazówki i uprzejmie proszę nie wytykać mi zakupu auta z komisu oraz czemu nie oddałem go na rękojmię - miałem swoje powody.
Pozdrawiam,
Radosław Szczepański
Aug 19, Doc 2.pdf Aug 19, Doc 3.pdf Aug 19, Doc 4.pdf