Jestem od dwóch tygodni posiadaczem Audi A4 B5 z silnikiem 1.8T APU. Jednak auto trapi problem nawracającego błędu P1557 - Stan przeładowania turbosprężarki - dodatni. 17965. Kasowanie błędu oczywiście nie pomaga, błąd szybko powraca. To, co zauważyłem to to, że ten błąd pojawia się tylko i wyłącznie gdy silnik się już zagrzeje do 90 stopni i chwilę w tej temperaturze roboczej popracuje. Na zimnym błąd nie występuje. Dodatkowym objawem jest to, że gdy ten błąd się pojawi, silnik na niskich obrotach (poniżej 2000) potrafi czasem lekko przerywać/poszarpywać. Na wyższych obrotach problem nie występuje. Oczywiście podpiąłem VAG COMa żeby zrobić logi i zobaczyć rzeczywiste ciśnienie doładowania. No i to, co rzuciło się w oczy to fakt, że turbina generalnie nie przeładowuje. Natomiast dzieje się co innego zastanawiającego. Otóż, w momencie gdy odpuszczam gaz i zadane ciśnienie doładowania spada, to rzeczywiste ciśnienie doładowania potrafi nawet przez 3-4 sekundy utrzymywać się na wysokim poziomie a czasem nawet rosnąć i zaczyna spadać dopiero po chwili. Wtedy w logach tworzyly się duże odchyłki i prawdopodobnie wtedy właśnie ECU łapie błąd. Wstępnie sprawdziłem dolot oraz wszystkie rurki, podłączenia pod kątem szczelności. Wszystko jest szczelne. Zawór N75 cyka gdy odpalam w VAGu test. Czyli w teorii powinien działać. Moje pytanie brzmi - co w tym przypadku może powodować taki problem? Westgate się zacina? A może jednak coś nie tak jest z zaworem N75? Lub jeszcze coś innego czego nie biorę pod uwagę?