ale ten Passat od mojego zioma to sztrucel :wallbash:
po niedzielnej awarii auto zostało naprawione ( ponoć jakieś zwarcie było ) ale co dokłanie to nie pytałem , łącznie z wymianą rozrządu i tego imbusa w misce olejowej koszt wyniósł 3k ale teraz najlepsze auto naprawione wczoraj odebrane ładnie chodziło wszystko na tip top......
dziś jedzie tym Paskiem i nagle czarny dym w ruły zaczęło telepać autem, wyłączył silnik, po chwili odpalił i na max wciśniętym gazie obroty praktycznie zerowe i tu nagle sam z siebie obroty na max...dojechał na warsztat tam gdzie robił auto dwa dni temu i wstępna diagnoza to j**nięte turbo - ale jeszcze nie potwierdzona
co za patologia :wallbash: :wallbash: