Witam wszystkich forumowiczow a4-klub . Podczepię się po temat
Mój problem wygląda tak. Chciałem wymienić diody w zegarach ponieważ były spalone niektóre. Tak wiec zakupiłem diody smd 1,2w r5. i postanowiłem wlutować je w miejsce oprawek. Tak też zrobiłem. Ogólnie rzecz biorąc wszystko fajnie działało gdy podłączyłem, ale postanowiłem poprawić kąt świecenia diód i przylutowałem 3 sztuki na nowo od obrotomierza . Po wykonaniu operacji. Nic nie świeciło . Przestały świecić diody , lecz np akum , airbag świecą się. Po odlutowaniu tych trzech sztuk , i zostawieniu wolnego miejsca , znowu ten sam problem. Poodkręcałem wszystkie oprócz jednej. I świeciła normalnie, lecz im wiecej wkręcałem tym słabiej wszystkie razem świeciły. Praktycznie nic. Coś musiało pójść nie tak. Zauważyłem że jedna sztuka od kierunkowskazu prawego była jakaś lutowana i jak nie chcący przytkałem tam scyzoryk to nagle wszystkie świeciły , po prostu zrobiłem przejście między lutami. a dokładnie patrz rys.1 . Przytrzymałem tam scyzoryk , wszystko fajnie świeci , lecz włączyłem kierunkowskaz prawy i coś pstrykło. diody zgasły. I ostatecznie taraz tak .
-Po podłaczeniu zegarów prawy kierunkowskaz delikatnie świeci się
-po podłaczeniu Voltomierz skacze 8-9A i wskazówki lekko drgają , fis mryga,
-gdy połacze scyzorykiem te dwa punkty tak jak pisałem wcześcniej , to voltomierz wskazuje normalnie 12,5 V - 13 V. Lecz diody nie działają dalej.
-po podłączeniu baterii 9v w miejsce lutów diod , odpowiednio + i - , i w tym momencie wszystkie ładnie świecą.
tak myślę że któraś z diód wew stykneła sie z + i - i nastapiło zwarcie jakies .
Prosze was o pomoc.