Witam , w ponizszym temacie chce opisac dosyc dziwna sytuacje . Mianowicie w moim A4 cieknie paliwo gdzies z niewidocznego miejsca zbiornika po jego krawedzi splywa na ziemie . Sytuacja ta ma tylko miejsce w momencie kiedy auto postoji okolo tygodnia czasu nie uzywane czyli nie jezdzone i nie uruchamiany silnik . Po takim postoju pare sekund po uruchomieniu silnika zaczyna leciec po zbiorniku paliwo na ziemie dzieje sie tak przez kilka minut i potem jak reka odjac przestaje cieknac. Co najciekawsze ze jezeli auto jest uzywane codziennie jest wszystko ok nic nie cieknie nic nie smierdzi nic nie leci . Silnik w czasie wycieku pracuje normalnie zadnych bledow itd itd .po paru minutach przestaje leciec i tak w kolko auto uzywane codziennie nie wykazuje takich objawow a jak postoi kolo tygodnia czasu to wlasnie tak sie dzieje . Otworzylem rewizje w bagazniku gdzie jest dojscie do gornej czesci zbiornika pompa czujnik waz wyjscie i powrot etc i jest wszystko ok wszystko suche zadnych pekniec i uszkodzen zaciski nie ciekna gorna czec zbiornika suchutka . A jak postoi kolo tygodnia dalej to samo poleje sie kilka minut i przestaje . Prosze o pomoc lub jakies informacje wskazowki co z tym zrobic i gdzie szukac przyczyny tego dziwnego w swoim rodzaju wycieku ktory nie powinien miec miejsca , za ktore bede wdzieczny . Moze ktos mial podobny lub taki sam przypadek .Prosze o informacje .