Cześć,
Przechodząc do meritum - historia.
W piątek kupiłem Audi A4 B6 1.9 TDI 130KM z 2003 roku w Krakowie
Gadka - szmatka z właścicielem, no i decyzja że bierzemy.
Przed zakupem oglądnięcie silnika - szczególnie jestem przeczulony na wycieki, posłuchanie dźwięku, jazda próbna itp.
Po zakupie zalałem go Vervą, bo tańsza niż zwykła ON w moim regionie (zalałem z 30litrów, bo było pół baku).
Wszystko było jednym słowem ok.
Dojeżdżam do domu 100 km, czuję po chwili dziwny zapach palonego oleju albo coś, worek pod auto i patrzę jakiś mały wyciek. Zlokalizowałem (niestety teraz bez zdjęć) go jako wyciek w okolicach EGR, nie odkręcałem pokrywy, żeby tam wnikać szczerze powiedziawszy. Dodatkowo wydaje mi się że jest też jakby ślad przy korku wlewu oleju.
W sobotę pojechałem się przejechać. Auto się nagrzało, staję gdzieś na parkingu i nagle trzęsienie. Dodatkowo dziwne zachowanie przy gaszeniu samochodu.
Od niedzieli wydaje mi się, że też głośno chodzi.
No i spalanie - przez 350 km spaliło mi około 30 litrów ON. No bez jaj 8,5 litra, z czego 90% w trasie i bynajmniej nie szalejąc nim?
Ktoś mi coś podpowie? Oprócz pojechania do mechanika, bo taki mam zamiar.