Cześć wszystkim,
Pacjentem jest Skoda Superb 1.8T AWT 2003.
Od jakiegoś czasu nie spędza mi sen z powiek coraz głośniejsza praca silnika. W chwili obecnej po przekroczeniu 3000 obr/min brzmi to jakby pod maską załączyła się dmuchawa do liści. Po odpuszczeniu gazu buczenie nie ustaje. Dopiero po wciśnięciu sprzęgła, obroty spadną i powraca cisza. Mechanicznie nic nie było zmieniane, a software'owo nie mam wiedzy na ten temat. Z tego co wyczytałem to seryjne AWT powinno pompować max 0.65 bara, a u mnie turbo dmucha jak wścieknięte do 2.2. Myślicie, że to buczenie może być objawem kończącej się turbosprężarki? Niedługo chyba podjadę na rolki zobaczyć co się kryje w ECU.
Dzisiaj wykonałem rejestrowaną przejażdżkę
Show log - VAGLOGI
VAGLOGI.PL
VAGLOGI to usługa która pozwoli Ci przesłać logi z programu VCDS lub VAG-COM i udostępnić je w przyjaznej formie np. na forum
Show log - VAGLOGI
VAGLOGI.PL
VAGLOGI to usługa która pozwoli Ci przesłać logi z programu VCDS lub VAG-COM i udostępnić je w przyjaznej formie np. na forum
W dłuższym logu w czasie 14.6 - 15.8 - 17.0 widać spadek Throttle angle, pomimo, że pedał był wciśnięty do oporu i dopiero w 18.29 został odpuszczony. Podczas jazdy objawią się to tak, że auto przestaje chwilowo przyśpieszać, po czym dalej się rozpędza. Na 4. i 5. biegu to samo występuje na dużo niższych obrotach. Na LPG to zjawisko nasila się do tego stopnia, że silnik się dusi. Ktoś ma pomysł o co może chodzić?
Dodam, że poza tym wszystkim na biegu jałowym po odpaleniu silnik pracuje pięknie, a jak się nagrzeje w pełni to zaczyna grać tak mocno, że poszycie zderzaka stuka o belkę poprzeczną, która jest zarówno kanałem dolotowym pod chłodnicą (stuka, bo brakuje jednej śrubki mocującej poszycie).