Witam , po "udanym" remoncie silnika który był w tamtym roku w czerwcu , niemoge poradzić sobie z jednym problemem . Odrazu uprzedzę ,że glowica była cała robiona i planowana .
Otóż auto trochę ciężko odpala synchro była ustawiona na 0 , po przestawieniu jej na -1 jakoś tam daje rade . Po podłączeniu go pod kompa pokazuje błąd wtrysku przekroczony zakres regulacji , no to został wymieniony ale nie już na końcówkę jaka miałem T tylko S , spec się upierał ze one są lepsze i bardziej wytrzymałe . Po tej operacji odziwo odpala na strzala na kompa jestem umówiony dzisiaj i sprawdzenie bo jak to powiedział musi się wtrysk trochę "ułożyć i wtedy odczytamy co nam pokarze . Tylko ,że jak postoi z 5 -10 minut dostaje takiej trzepawki jak wirnik w pralce ,kopci na niebiesko wtedy i przy odpaleniu też tylko mniej ,obroty delikatnie skacza ale jak się doda gazu to na chwilę przestaje i tak jest dopóki się nie nagrzeje , na nagrzanym tylko delikatnie buja buda I silnikiem .
Dzisiaj się podzielę opinia mecha i dam znać co i jak .
ale chciałbym wiedzieć przy okazji co mnie może czekac dlatego prosiłbym o porady z góry dzięki