Witam.
1.8t bfb
Bez lpg
Walczę od dawna z cofaniem zapłonu od 1200 obrotów ( przy około 3200 dochodzą do 3-5 na dwóch cylindrach, od 5 tys trochę się zmniejszają )
Nie wyświetla żadnych błędów, od wypadania zapłonów itp.
Mapa oryginalna ( kiedyś na jakiejś podrobionej dochodziło do 9 )
Kompresja po 13 , żadnego falowania obrotów w żadnym zakresie , odpala bdb, kat wywalony ( sonda nie wykodowana ) , turbo po logach idealnie wstaje ( od bexa), nigdy żadnej dolewki płynu chłodzącego , olej max 200ml na 5 tys km , paliwo Shell 95 v power zawsze . Nowy ori zaworek odmy ( korka nie zasysa ,podskakuje, brak masła ) szczelność dolotu sprawdzona ( 0.6 bara i bulgotanie tylko w misce ), nowy napinacz paska i sprzegiełko alternatora bo pukało , nowe świece NGK, wtryski uszczelnione ( gniazda plus gumki ) , xado antykoks zrobiony na tłokach gdzie był nagar, łańcuch napinacz po logach vcds bdb, przepływka nowa Ori ( delikatnie zaniża ( do 129 g daje)
Nie robiłem nic z cewkami i wtryskami ale zamieniałem miejscami i nic się nie zmieniało ( na 1 i 4 są większe jak na 2,3) , nie zawsze cofki są takie same , był okres po wymianach ( sam już nie wiem czego wtedy , że spadły do 1.5 - 2 max )
Auto dużo stoi tz wyjeżdżam na dwa tygodnie albo tydzień ale jeździłem też na świeżym paliwie ( wiadomo że nie 100 procent ale zatankowane tak na 10-15 litrów stałego )
Nie sprawdzalem jedynie ciśnienia paliwa ale w żadnym zakresie czy piłowaniu nie wywala żadnych błędów , spalanie niskie , vmax dobre .
Jakieś sugestie bo już UJ mnie strzela ?