Treść opublikowana przez Somerennr
-
Auto nie odpala, zegary nie reagują, klimatyzacja nie działa, światła świecą same
Tak dla potomnych trochę zostawię informację. Auto koniec końców oddalem do elektryka. Od razu stwierdził to co ja przypuszczałem - liczniki nie żyją, immo blokuje odpalenie silnika. Dodatkowo, po oględzinach głębszych stwierdził przegnite bezpieczniki i jakiś kabelek. Skończyło się na licznikach oraz stwierdzeniu "radio ciągnie jakieś 0.2A, dużo". Problem zażegnany, jednakże zastanawia mnie to radio, jakiś pomysł jak to ogarnąć czy iść w wymiankę radia na jakieś nowe?
-
Auto nie odpala, zegary nie reagują, klimatyzacja nie działa, światła świecą same
Tak, problem z wilgocią mam, często mi szyby od środka zachodzą, ale nie mam pomysłu jak sobie z tym poradzić. Sam moduł w środku jest ok, z zewnątrz puszka była lekko wilgotna, ale bez tragedii. Dodatkowe dzisiejsze oględziny przyniosły następujące wnioski: 1. Moduł komfortu wygląda ok, nie powinien głupieć. 2. Akumulator potencjalnie padnięty, bardzo słabo kręci. 3. Z kabli auto też nie odpala - podpięliśmy pod prostownik, wieczorem będziemy próbować. 4. Potencjalnie trzyma go też immobilizer, tu już pewnie sam sobie nie poradzę. Problem ze świecącymi się "samymi z siebie światłami" rozwiązany - kliknięty kierunkowskaz, głupi byłem, że na to nie wpadłem. Auto z pilota nadal nie ma ochoty się otwierać.
-
Auto nie odpala, zegary nie reagują, klimatyzacja nie działa, światła świecą same
Generalnie pod maską zero śladów wody, wszystko wygląda ok. Podpinane pod urządzenie diagnostyczne - brak błędów. Jutro jeszcze sprawdzę dokładniej bo teraz akurat ulewa, może coś więcej będę w tym temacie w stanie powiedzieć.
-
Auto nie odpala, zegary nie reagują, klimatyzacja nie działa, światła świecą same
Cześć, Wiem, ze tytuł nieco enigmatyczny, ale już tłumaczę w czym problem. Jestem posiadaczem A4 B6 1.6 od kilku lat, miałem w nim problem z cieknącą do środka wodą (być może będzie to istotne później) przez to, że ktoś kto w tym wcześniej grzebał źle wsadził uszczelkę przy komputerze (było to naprawione jakieś 2 lata temu). Ostatnimi czasy gdy przyspieszałem to odczuwałem jakby auto się "dławiło" - nie przyspieszało tak jak zawsze, a miało takie opóźnienie, przez pewien czas mozolnie przyspieszał, a po chwili już bylo normalnie. Problem zasadniczy pojawił się wczoraj, wsiadam sobie rano do auta, odpalił tak dosłownie na sekundę i zgasł, kolejne próby odpalenia nie przynosiły niczego poza "kręceniem", nie odpalał już nawet na sekundę. Światła działały, kierunki też, guziki od radia czy klimy się odpowiednio podświetlały, w środku lampka działała również poprawnie, jedynym problemem było to, że zegary totalnie nie reagowały, nawet się nie poświetlały, wyświetlacz na środku to samo, a na desce jedyne co się świeciło to ABS i kontrolka od poduszki. Sprawdziliśmy bezpieczniki (wyglądają ok), wyjęliśmy zegary (są ok podpięte, wiązki w dobrym stanie), odpinaliśmy i podpinaliśmy akumulator (nic to nie dało). Po całej procedurze "diagnostyki" auto nie chcialo otwierać/zamykać z pilota. Dobrałem się dziś do modułu komfortu, z wierzchu był lekko wilgotny, ale w środku nie widać żadnych oznak wilgoci. Po całym przedsięwzięciu światła po prawej stronie auta (przód i tył) świecą same z siebie, bez włączonego przełącznika czy kluczyka w stacyjce. Odpiąłem akumulator, żeby światła się same nie świeciły i skończyły mi się pomysły. Jakieś sugestie?