Cześć wszystkim.
Mam taki dziwny problem z lewym światłem stopu, a mianowicie po wciśnięciu hamulca jest mrugnięcie i światło świeci jakby sporo słabiej niż prawe.
Zrobiłem trochę "diagnostyki" i podmieniłem lampę prawą z lewą i problem nie przechodzi z lampą więc wykluczyłem, że z samą lampą jest coś nie tak. Następnie zrobiłem pomiary napięcia przy kostkę z wpiętym kabelkiem i przy włączonym zapłonie i nie wciśniętym hamulcu napięcie mam 2.330V, a po wciśnięciu hamulca napięcie wskakuje na 3.911V. Dla porównania zrobiłem to samo dla prawej lampy gdzie problem nie występuje i tam napięcie jest 2.325 i przy wciśniętym hamulcu 11.93V. Sprawdziłem czy kabel nie jest gdzieś uszkodzony i przetarty i nie znalazłem niczego takiego. Wpadłem następie na pomysł by "zbadać" napięcie na kablu w tunelu przy siedzeniu kierowcy co leci wiązką pod osłoną plastikową i niestety napięcie są dokładnie takie same jak przy kostce w lampie co raczej wyklucza całkowicie problem z przetartym gdzieś kabelkiem. Dodatkowo sprawdziłem (tutaj niestety nie jestem pewien czy dobrze to wykonałem), w ryżowym VCDS czy sterownik podaje dobre wartości do lampy i w pomiarach rozszerzonych sprawdziłem "Prąd roboczy w sterowniku świateł-Styk wtyczki 21 i 22 i program podaje dla obu wartość: 204 mA. Więc tutaj też nie widać problemu, bo raczej wtedy wartości byłyby różne względem siebie.
Niestety brak mi już dalszych pomysłów gdzie może leżeć problem.
Bardzo proszę mądre głowy o pomoc