Witam wszystkich.
Mam pewien problem, mianowicie zmieniałem płyn chłodniczy. Odpowietrzałem układ chłodniczy, w Internecie znalazłem opis jak to zrobić i tak też zrobiłem. Mianowicie, odkręciłem korek od zbiorniczka, odpaliłem silnik przy rozgrzewaniu naciskałem na wąż, potem gdy silnik złapał temperaturę roboczą pisało aby przytrzymać go na 2-2.5k obrotów aby szybciej pozbyć się powietrza z układu i tak też zrobiłem. Przytrzymałem gaz przez 3 sekundy i widzę dym z pod maski, zachodzę a tam płyn podniósł się do takiego stopnia że powoli wylewał się ze zbiorniczka, szły co prawda bąbelki powietrza ale ciągle wywalało płyn. Po zgaszeniu silnika momentalnie cały płyn z tego zbiorniczka gdzieś zleciał w silnik lub chłodnicę.
Korka od zbiorniczka nie zakręcałem przy odpowietrzaniu. Czy powinno tak być czy zawaliłem sprawę?