Witam panowie mam problem dotyczący pięknej ekologii więc tak wszystko zaczęło się w listopadzie 2025 od błędu z adblue był wymieniany zbiornik, sterownik nic to nie dało ostatecznie skończyło się na wyłączeniu tego programowo od połowy grudnia zaczął wyskakiwać właśnie P200200. Początkowo postawiłem na chlodniczke EGR została wymieniona w styczniu i był spokój na około 2kkm (początek marca) po tym czasie znów wrócił błąd P200200 dałem sobie z tym spokój i po prostu jezdzilem do maja i wysłałem auto na pranie dpf do profesjonalnego czyszczenia, filtr wrócił został zamontowany, zawartość popiołu wyzerowana, nowe uszczelki pierwsze 600km spokój i niestety znów wrócił ten P200200. Auto podpinane do różnych komputerów sprawdzane wartości aktualnie wartość popiołu wyzerowana (prawie 0), auto wypala się co około 300km w mieście a po trasie jeszcze nie sprawdzałem po tym praniu, moc jest nic nie jest ograniczone, są dwie rzeczy które mnie męczą pierwsza to za wysokie ciśnienie (z tego co wyczytałem to niby za wysokie) w wydechu nie mam zdjęć więc podam wartości: jałowy 11-12hpa jazda miejska 50-60kmh (50-70hpa) pełne obciążenie około 250-270hpa Drugą rzeczą jest podejrzenie jakiegoś pęknięcia DPF po tym wypraniu tego filtra wytarłem końcówkę rury do czystego bo była obsmolona delikatnym nalotem po przejechaniu od prania okolo 1kkm znów pojawił się delikatny nalot na końcówce z tego co czytałem auto z sprawnym DPF nie ma prawa puścić nawet grama sadzy za filtr, podczas jazdy auto nie dymi puszcza jedynie delikatnego „bączka” gdy wciska się gaz do dechy (tak mały dym ze widzi to osoba jadąca za mną w lusterkach nic nie widać). Może ktoś miał podobny przypadek chociaż ja jestem chyba nastawiony niestety na ten pęknięty DPF.