Byłem u mechanika,wycenił koszt naprawy(tylko robocizna)na 2500-3000 + używane części+ lakier.Zbyt wiele mi nie zostania a i przy robocie zapewne coś jeszcze wyjdzie.Biorąc własnego rzeczoznawce i zlecając naprawę w as nie zostanie mi nic + koszt rzeczoznawcy i będę jeżdził autem po totalnej naprawie.
Pozostaje mi wziąć kasę od pzu i kupic coś tańszego.Bedę się odwoływał,jak sformułować odwołanie,czym uzasadnić żeby podnieśli wartość?
I jeszcze jedno-dlaczego jak sprzedam auto wyznaczonemu przez pzu podmiotowi to potrącaja mi 722,5zł ?
Gdzieś wyczytałem,że auto wycenione na kwotę 5922,5(wrak)jeśli sprzedam za np.2000 to Tu i tak wypłaci mi różnicę do ceny auta przed uszkodzeniem.
Tz.13200 minus 2000 =11200-prawda?,czy tak można ?
Wszelkie sugestie propozycje bardzo mile widziane.
Czy zakład naprawiający auto musi mieć jakieś specjalne koncesje ? czy coś takiego ? Zastanawiam sie nad naprawą do kosztów wartości rynkowej wycenionej przez pzu.
Czekając na odpowiedz,tak sobie czytam forum.Starałem sie o auto zastępcze i niestety nie chcą mi go dać w wersji ''bezgotówkowej'',tłumaczą,że nie mają notki od policji o ich odpowiedzalności-jest(czekają na odpowiedz policji) o tym mowa w rozliczeniu.Czy jeśli załatwię fakturę o wypożyczeniu auta bezproblemowo wypłacą zwrot kosztów ? Ile powinien wynosić dzienny koszt wypożyczenia ?