Dodajemy obroty do 2000 i puszczamy gaz
Gdy spadają obroty słychać grzechotanie jakby łożysko bez smarowania traciło obroty i stawało, słychać to pomiędzy 1500 a 1100 obrotów a potem ustaje
Dzieje się tak tylko na nagrzanym silniku, na chłodnym nic nie słychać
Podejrzewam że turbina powoli idzie spać, pytanie czy to to i jeśli tak to ile jeszcze ?
Czy takie uszkodzenie może się skończyć staniem w polu ?
Ile kosztowała by naprawa i na czym ona polega ?
Czy na żywotność tego elementu może mieć wpływ olej ? Kazali mi nalać pół syntetyka Geuine GM 10W-40, i z tego co czytam to niedobrze ...
Pozdrawiam i dzięki za odpiwedz