Trochę tekstów z gadu gadu
<żwirek> stary.. słuchaj, jaka jazda....
<adrzej> dawaj!
<żwirek> byłem wczoraj na imprezie u Krzyśka
<andrzej> no
<żwirek> i on miał jakieś zioło... czy coś takiego
<wirek> najaraliśmy sie jak świnie...
<andrzej> hehe
<żwirek> a później sie strasznie gorąco zrobiło...
<żwirek> nie wiem, ogrzewanie podkręcili czy coś takiego,
<żwirek> mówie do Krzyśka, żeby okno otworzył albo ogrzewanie przykręcił
<żwirek> a ten do mnie: "Ssssssspierdaaalaaajjjjj"
<andrzej> hehe
<żwirek> mówie, zróbcie coś bo się podusimy!!
<żwirek> no to jeden zrobił... zdjął buta z nogi.. i dawaj, w okno
<andrzej> ale jaja
<żwirek> wiesz jaka ulga...?? norlnie każdy tylko:"Ooo.. nareszcie
świerze powietrze..."
<andrzej> ale szyba poszła...
<żwirek> ale najważniejsze było, że mieliśmy czym oddychać... ulga,
jakbym pierwszy raz od stu lat oddychał świeżym powietrzem!!
<andrzej> no fakt
<żwirek> ale nie o to chodzi...
<żwirek> budzimy się rano... a tu szyba w meblościance rozbita, but w
środku...!!!
<andrzej> ...
misiu85> a moze zrobimy to u mnie?
<młoda90> dobra zróbmy to w końcu, bo juz mi sie klikanie znudziło...
<misiu85> tylko ubierz cos sexownego....
<młoda90> to gdzie mam przyjechac?
<misiu85> na Rydygiera wiesz gdzie to?
<młoda90> ...mieszkam na Rydygiera zaraz u Ciebie bede miśku tylko podaj
mi dokładny adres
<misiu85> czekaj powiem córce, zeby pojechala do babci...zostaniemy sami
<młoda90> ok
<młoda90> z/w stary cos chce ode mnie
<młoda90> ej...sorry, ale ojciec powiedział mi przed chwilą, że babcia
zrobiła konfitury i mam po nie jechac:/
<misiu85> yyyyy a jak masz na imię w ogóle?
<młoda90> Agnieszka
<misiu85> (NO SIGNAL)
<EmoDev> heh, toczyla sie dyskusja o tym, ze jak sie wlozy zarowke do
ust, to sie jej nei wyjmie, trzeba operacyjnie
<EmoDev> ktos potem wspomnial, ze facet moze sie zaklinowac w kobiecie
<EmoDev> i padla ciekawa historyjka:
<Ewqa23> np u nas w koszalinie byl taki przypadek
<Ewqa23> ze klientka mloda psa wykorzystywala
<Ewqa23> i sie zaklinowali
<Ewqa23> i jak ich wynosili na noszach
<Ewqa23> to kilka razy ze smiechu upuscili
<Ewqa23> i pozniej do ojca dziewczyny
<Ewqa23> zeby wzial ziecia bo na nich szczeka
<Ewqa23>
Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon
Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod scianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na
wyprawę pod
każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby
nam się
ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie
namyślało się
długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki
zaczęły topnieć
jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła
się równo ze
świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji -
instruktora..."
I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku
drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
<dan> ty penisei
<dan> pensie*
<dan> pesni
<dan> peniesie
<dan> k**wa! ty c**ju
<małtyna> jestem sobie w knajpie, w knajpianej toalecie, w kabinie
knajpianej toalety. sikam. ludzka rzecz, nie? no.
<małtyna> zaraz za mną przyszły dwie panny, stuk stuk szpileczkami,
poprawiają mejkap przy lustrze. rozmowa
<małtyna> jedna pyta drugą, czy może poszłyby do hawany (ot, taki klub).
<małtyna> a druga odpowiada, że nie, bo
<małtyna> (teraz uwaga)
<małtyna> "ty wiesz co mi się tam ostatnio stało?
<małtyna> tańczę sobie, tańczę, a tu widzę, jak mnie jakiś kolo spod
baru obcina wzrokiem
<małtyna> no to podchodzę i mówię, że cześć, postaw mi drinka, bo mi się
pić chce
<małtyna> a on mówi, że dobra, postawi mi drinka, jak z nim zatańczę
<małtyna> no to tańczymy, tańczymy, ale mi się nadal chciało pić, to mu
mówię, że może by mi postawił tego drinka, bo mi się nadal chce pić
<małtyna> a on, że może się najpierw przejdziemy i wtedy mi postawi drinka
<małtyna> no to wyszliśmy, idziemy, idziemy, ja się pytam, czy
moglibyśmy wracać, bo miał mi drinka postawić, bo mi się chce pić, a on
mówi, że zaraz wrócimy tylko żebym mu najpierw zwaliła konia
<małtyna> no to ja go tam obrabiam, obrabiam
<małtyna> (w tym miejscu opuściłam toaletę, ale dziewczyna tylko rzuciła
na mnie okiem i kontynuowała swoją historię)
<małtyna> (a ja jeszcze myłam ręce, więc pointa mnie nie ominęła i nie
omieszkam jej przytoczyć)
<małtyna> ...obrabiam, a on mi mówi, że zaraz dojdzie i że chce mi się
spuścić w buzi. trochę się zdziwiłam, ale spoko, kucam przed nim, nawet
taki dość wygolony był, więc spoko.
<małtyna> no i się spuścił, niedużo tego było, więc spoko połknęłam no i
się pytam, czy już możemy wracać, bo chcę tego drinka.
<małtyna> a on mi mówi sp***dalaj głupio kurwo
<małtyna> (teraz będzie najlepsze, uwaga)
<małtyna> TY WIESZ JAK JA SIę WTEDY POCZUŁAM??"
<Mijagi> kumaj akcje!!
<on>??
<Mijagi> ide sobie przez park a tu nagle policja konna spisuje dwóch
facetów którzy piją sobie piwo,
<Mijagi> nagle ten koń zaczął sr**
<Mijagi> a ten pijak pado: "chyba radiowóz panu nawalił"
<on> lol
<newbie21on> mam linuksa
<[kgb]> jaka dystrybucja ?
<newbie21on> ubumtu
<DareK^> chyba ubuntu ;]
<[kgb]> super. tez mam
<newbie21on> wlasnie
<[kgb]> i w czym problem ?
<newbie21on> ale ja nie mam zainstalowanego
<barteq> aha..
<barteq> to wiele wyjasnia.
<[kgb]> i w czym problem ?
<[kgb]> co chcesz wiedziec przed instalacja ?
<newbie21on> jak nagrac to iso na cd ?
<[kgb]> musisz miec jakis program np. Nero
<newbie21on> no mam
<newbie21on> ale jak wlaczam
<newbie21on> to wyskakuje
<newbie21on> ze
<newbie21on> nie znaleziono nagrywarki
<DareK^> a masz nagrywarke ?
<newbie21on> nie
* DareK^ jebs
<[kgb]> ?
<barteq> ROTFLLL
<[kgb]> to jak chcesz nagrac plyte ?
* [kgb] sie usmial
<newbie21on> no bo kolega mowil ze to sie jakos 'wypala' czy 'wyjara'
4ta godzine sie mencze
<khaledd> jade wczoraj 13stka pod bagatele,a na poczcie glownej wsiada
dwoch kolesi i mowi po chwili "prosze przygotowac bilety do kontroli..."
<khaledd> ludziska gmerają po torebkach,kieszeniach itp
<khaledd> a jeden z tych kolesi mowi "..bo w kazdej chwili moze wpasc
kanar"
<matryks> LOL!
<selvanis> No, to jak o takich numerach mowa...
<selvanis> W Gdańsku ze znajomymi wsiadamy to tramwaju w tłusty
czwartek. I odgrywamy scenkę "Kurcze, tlusty czwartek, a ja pączke nawet
nie zjadłem".
<selvanis> Więc nachylam się do takiego dziwnego urządzenia z guzikiem,
udaję że przyciskam i mówię "Trzy paczki poproszę"
<selvanis> Ludzie na nas jak na durni patrzeli.
<selvanis> A na następnym przystanku kumpel już z trzema pączkami i
paragonem wsiada i pyta "Kto pączki zamawiał?"
<selvanis> Obieram, płacę, on mi resztę wydaje...a miny całego tramwaju
powalające.
<selvanis> I gdy już ma wychodzić, jeden z pasażerów, starszy pan z
pełną powagą: "można zamawiać bezpośrednio u pana?"
<selvanis> Wtedy już nie wytrzymaliśmy
<nitka> i tylko sie bzykamy. a ten sie zakochal i chce ze mna rozmawiac
<nitka> i za reke mnie trzyma
<nitka> pojeb.
<On> Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
<Ona> Możesz ode mnie odejść?
<On> Nawet o tym nie myśl!
<Ona> Ty mnie kochasz?
<On> Oczywiście!
<Ona> Będziesz mnie zdradzać?
<On> Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
<Ona> Będziesz mnie szanować?
<On> Będę!
<Ona> Będziesz mnie bić?
<On> W żadnym wypadku!
<Ona> Mogę ci ufać?
Po ślubie czytać od dołu, do góry.
<kumbajn> kumpel mojego kumpla zrobił taki myk na komisji wojskowej...
<kumbajn> parę godzin przed stawieniem się, wziął nóż, wydłubał lalce
oko i wsadził sobie w odbyt...
<kumbajn> na komisji powiedziano mu, zeby ściągnął gacie i odwrócił się
do lekarza 'tyłem'
<kumbajn> gdy to uczynił, lekarz kazał mu lekko rozszerzyć d*pę... ten
zrobiwszy to odsłonił swoje trzecie oko i powiedział:
<kumbajn> "Widzę cię"
<zoolwix> Przelol...
<kumbajn> oczywiście kategoria E.
<i8b4uUnderground> d-_-b
<BonyNoMore> jak zrobiłeś odwrócone b?
<BonyNoMore> czekaj
<BonyNoMore> nieważne
<stalker> ale dzisiaj miałem dzień!
wsiadam dziś do metra. Usiadłem w rogu i tak jak to z rana nie wyspany
trochę się zdrzemnąłem :/ Za jakiś czas czuję że coś mnie ciągle stuka
po kolanie. Otwieram oczy - przede mną stoi jakaś babka i jej córka,
dziewczyna gdzieś lat 18 i z takim brzuchem około 7-8 miesiąca. No i
babka mi zwraca uwagę na brzucho córki, a ja jeszcze ze snu nie ocknąłem
się i jakoś zdaniem zarzuciłem - to nie ja, no naprawdę!
Dziewczyna zaczerwieniła się i uciekła gdzieś między ludzi w głąb wagonu
a babka za nią. Dopiero potem do mnie dotarło że ona chciała abym tej
dziewczynie po prostu miejsce ustąpił no i w ogóle jakoś tak niezręcznie
się poczułem.....
<ja> Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii,
więc prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody dołożyć kilka kropelek
wódki, aby się rozluźnić.
I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze (
a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju znalazł
list:
DROGI BRACIE
-Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duże t"
-Nie wolno na Judasz mówić "ten sk***ysyn"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w piz*u;
-Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie k**wą;
-Jezusa ukrzyżowali, a nie za***ali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus był pasterzem a nie pier**lonym domokrążcą!
DaZE> w budzie policjant puscil po klasie 3 jointy i mowi, ze jak nie
wroca wszystkie 3 to zamkna szkole i beda szukac az znajda
<DaZE> po 30 minutach wrocily do niego 4
anka> ty zawsze umiesz byc zabawny
<jaruś> bo mam w tym cel
<anka> jaki?
<jaruś> no fun=no f*ck
<anka> co to znaczy?
<jaruś> to coś jak nie ma róży bez kolców
<anka> i jeszcze romantyczny jesteś
<jaruś> proste
<maxis> "OD Oli*SMS z Gadu-Gadu - odpowiedz prosto do nadawcy* nie moge
teraz wbic, odcieli mi neta, pogadamy kiedy indziej."
<maxis> nie no... udawać że się nie skapnąłem ?
zecz ma miejsce grubo po 3 w nocy, z nudow na kanale gramy w skojarzenia :
<@DareK^> epilepsja
<@mariposa> choroba
<@Victoria^> lekarz
<@Johnny^> banda k**wa pojebanych debili ktorzy mysla ze maja zawsze
racje i sa ostatnim ratunkiem
<@DareK^> sejm