jest jeszcze lepszy sposób o ile nie widać twarzy. Gdy dostaniemy fotkę należy udać się na cmentarz najlepiej komunalny i poszukać nowego grobu tak, żeby data śmierci była po dacie wykroczenia. Na policji ładnie podajesz "Jan Kowalski" nawet rok urodzenia , a że komunalny to zapewne zameldowany w danej miejscowości Ty dane podałeś, a że za kilka dni po sprawdzeniu wyjdzie, że człowiek umarł to już problem policjanta to znaczy odstąpi od nałożenia mandatu i tyle bo ani adresu dokładnego ani tego, że umarł nie musisz wiedzieć dodam, że sposób nie jest z gazety tylko od policjanta drogówki a czy stosowałem? oczywiście zaprzeczam, żebym stosował takie wstrętne metody unikania płacenia haraczu na to beznadziejne państwo
Dodam tylko tyle, że jak spytałem na forum policjantów o ten sposób dostałem groźbę na pw od admina, że złoży doniesienie do prokuratury tak więc, skuteczność chyba nie trudno ocenić