Witam, piszę na forum, bo mam problem z moim audi. Silnik 1.8t BFB 163KM, rok 2002, przebieg 255000 Samochód pali jak smok, przy tym praktycznie nie czuć mocy, którą oferuje, jest co prawda dość zrywny na pierwszych dwóch biegach ale 3,4 już jest masakra. Mam drugi samochd VW bora 2.0 115km, i raz z bratem próbowaliśmy sił, audi nie miało szans... WTF ? Problem mam praktycznie od zakupu, więc przez ten czas, sporo zmieniłem, między innymi G62 (czujnik temp.) świece, przepływkę, oczywiście filtry itd. Brak jest jakichkolwiek błędów sondy, itd. Mam wkładkę Simoty bawełnianą, i dołożyłem zegar BOOST, silnik trzyma ładnie podciśnienie, a po zmianie przepływomierza turbina pompuje i trzyma doładowanie na poziomie 0,6 bara. Nadal trudno jest rozpędzić samochód, mieszkam w Anglii, jest tu dużo autostrad, więc mam gdzie nim jeździć. Spalanie... to druga wielka nie wiadoma, sprawdzałem opinie użytkowników na polskich i angielskich stronach audi Quattro z silnikiem 1.8t bfb i praktycznie wszędzie potwierdza się, że moje pali duużo za dużo, spalanie utrzymuje się na poziomie 13l/ trasa, 16-18 miasto ... to jest jakieś nie porozumienie.... Jak jeżdżę w trasy 100 km w jedną stronę praktycznie 90% autostradą z prędkością 100 - 130 km/h spalanie utrzymuje się na poziome 11L/100 przy czym mówię tu o jeździe spokojnej nie żadnym dynamicznym wyprzedzaniu, redukcjach i dawaniu w palnik. Jak zacznę go cisnąć spalanie wzrasta na 15L/100 Niech mi ktoś podpowie co tu można zrobić, sprawdzić, lub wymienić.
Układ dolotowy raczej jest szczelny bo tak jak pisałem wcześniej turbina ładnie pompuje do 0.6 bara i cisnienie utrzymuje się na tym poziome. Mam wrażenie, że problem musi tkwić gdzie indziej... Będę wdzięczny za wszelkie sugestie lub pomoc.