
korect
Pasjonat - Nowicjusz-
Postów
7 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0O korect

-
no i po problemie uszkodzeniu uległ jeden z przewodów - ok 5 cm pęknięcie - którym uciekało powietrze. po jego wymianie silniczek znów śmiga jak należy - cicho i zwinne po przekroczeniu 3tyś obrotów. a koszty.. 10 razy niższy aniżeli zakładałem licząc się z regeneracją turbawki. pozdrawiam
-
witam problem jest tego typu: 1. autko dymi podczas jazdy (lecz nie zawsze), 2. co jakiś czas zawiesza się na jakieś 1-2 sekundy turbo (w tym momencie pojawia się za mną smuga dymu) lecz nie jest to notlauf, gdyż nie zapala się kontrolka check a turbo odwiesza się bez konieczności wyłączenia silnika, 3. turbina zawiesza się wyłącznie w zakresie niższych obrotów silnika, powyżej 3 tyś. problem nie występuje, 4. przy pow. 1500 obrotów w kabinie słychać wyraźnie syczenie/ssanie powietrza, które ustaje w chwili zawieszenia turbiny i pojawia się ponownie po tych ok. 2 sekundach wraz z powrotem mocy (czyt. odwieszeniem turbo) 5. w/w syczenie dobiega z prawej części komory silnika czyli okolic turbo lecz na postoju jest trudne do zlokalizowania, a co za tym idzie - ciężko jest mi stwierdzić czy to rzeczywiście turbo czy nieszczelnośc w dolocie, 6. odnoszę wrażenie że spalanie ON wzrosło, przy czym z drugiej strony 6,6 litra na 100km w trasie bez zbędnego katowania, średniej prędkości 110-120km/h na włączonej klimie, 4 osoby na pace oraz ogumienie 17/40/215 to chyba normalny wynik?? moje pytania są następujące: 1. czy w wypadku powyższych problemów, przesądzone jest że turbinka padła czy też jest możliwe że winnym całego zamieszania jest nieszczelnośc w dolocie bądź rąbnięta przepływka? 2. czy VAG jest w stanie zlokalizować mi winowacę tak, abym mógł jechać do mechanika z konkretną diagnozą co uniemożliwi wmówienie mi rzekomej "konieczności" wymiany/naprawy 5-ciu innych podzespołów? 3. czy w wypadku konieczności regeneracji turbo jest sens wymiany go na większy (130ps) w celu przygotowania pod chipowanie na ok 140ps, czy też mija się to z celem w przypadku tak niewielkiego podniesienia mocy. 4. jak kosztowo wygląda różnica w cenie pomiędzy regenerowanym turbo 110ps a 130ps, czy wymiana turbiny na większą wymaga dodatkowych zmian podzespołów w dolocie itp? jak kształtuje się ogólna różnica w kosztach pomiędzy włożeniem turbo 110 a 130ps? Z GÓRY WIELKIE DZIĘKI ZA POMOCNE ODPOWIEDZI pozdrawiam * uzupełnij proszę profil użytkownika - Łukasz
-
a ile pln kosztuje zabawa z wymianą n75? gdzie dokładnie szukać tych wężyków, bo rozumię że na vag'u to raczej mi tego nie wykaże? pzdr
-
dzisiaj z ciekawości obadałem wszystkie możliwości i wygląda to następująco: zamykanie od środka - ryglują się wszystkie drzwi poza drzwiami kierowcy, kluczyk w bagażniku - otwiera i zamyka cały samochód kluczyk w drzwiach pasażera - otwiera i zamyka tylko drzwi pasażera kluczyk w drzwiach kierowcy - otwiera i zamyka tylko drzwi kierowcy, z tą różnicą że w drzwiach pasażera po przekręceniu klucza słychac mechanizm podnoszący/opuszczający rygielek natomiast w przypadku drzwi kierowcy rygielek opuszcza/podnosi się nie dzięki mechanizmowi lecz poprzez obracanie klucza siłą. wniosek z tego taki iż mało tego że padło coś odpowiedzialne za przekazanie sygnału do centralnego to dodatkowo uszkodzeniu uległ jakiś przekaźnik odpowiedzialny za ruch rygielka w drzwiach kierowcy.
-
od dłuższego czasu zasieg centralnego z kluczyka był tak ograniczony, że aby otworzyć samochód musiałem kluczyk zbliżyć do szyby. wymiana baterii na nic sie zdała. aż nastał ten dzień kiedy opcja ta całkowicie padła, dioda w kluczu miga a centralny ani drgnie. pozostało mi więc póki co przejśc na otwieranie autka z zamka. i tu się niezmiernie zdziwiłem albowiem po przekręceniu kluczyka zamiast - jak to w normalnych autach z centralnym - wszytkich drzwi, odblokowują się tylko te od kierowcy, mało tego - rygielek zamiast iśc w górę automatycznie, robi to opornie pod naporem mojej siły ( z zamykaniem jeszcze gorzej). pozostałe drzwi otworzyć muszę za pomocą przycisku do blokowania drzwi od wewnątrz. zamykanie wymaga ode mnie tego samego lecz w odwrotnej kolejności oczywiście :-D stąd też pytanka do Was: 1.jak to u Was wygląda z podczas otwierania auta kluczykiem w zamku, otwiera wszystkie drzwi czy, jak u mnie, tylko te w których mamy włożony kluczyk?? 2.naprawialiście ktoś z Was padnięty centralny w kluczu?? co nalezy wimienić i jakie koszty z tym są związane z góry dzięki
-
póki co nie mam możliwości podłączenia do vag'a tak więc ograniczyłem się - zgodnie z sugestiami z klubu seata - do przedmuchania autka poprzez przeciągnięcie na 1, 2 i 3 biegu do 4,5tyś obrotów. więcej się nie dało bo drogi brakło no i warunki pogodowe niebardzo sprzyjające. będzie okazja to jeszcze raz go przeciągnę, tym razem do 4 biegu a potem sprawdzę co się dzieje przy prędkości ok 200km/h, jesli to nie pomoże to będzie trza konkretniej pomyslec o problemie. pozdro
-
witam co prawda nie posiadam audi ( mimo że chciałem ale fundusze spowodowały inaczej ;( ) ale że seat spod tej samej gwiazdy, postanowiłem zapytać i tutaj.. trzy dni temu podczas trasy znalazłem dośc długą prostą, a że jeszcze nie miałem okazji sprawdzic swojego toledo uznałem że to odpowieni moment i czas skoro na drodze pusto. wszystko ładnie szło do czasu kiedy wskazówka prędkościomierza pojawiła się przy cyferce 200, w tym momencie brakło mocy więc zdziwiony tym faktem uznałem że już więcej nie może i zwolniłem do normalnej prędkości. podczas przyśpieszania stwierdziłem że autko już nie to, jakies mułowate itp a więc turbinka padła. po zjechaniu z drogi, odczekaniu, wyłączeniu silnika i ponownym uruchomieniu turbinka znów zaczęła pracowac jak powinna. do tej pory nie daje niepokojących oznak ( z tym że już nie przekraczałem 160km/h). mieliście ktoś podobne sytuacje z turbinką?? co mam rozumiec przez to zdarzenie, turbinka się kończy czy może coś innego nie teges?? póki co poza tym zdarzeniem turbo nie daje i nie dawało żadnych niepokojących oznak, moc jest, gwizd miły dla ucha więc nie niepokoi, dymić nie dymi kiedy się go nie przyciśnie itp. pozdro
-
jako nowy obywatel tego forum pragnę się przywitać z wszystkimi starymi wyjadaczami jak również-tak jak i ja-nowicjuszami. rozumię że na początku wypadałoby się przedstawić i pochwalić posiadanym wozem tak więc czynię to: kocioł/korect ze śląska a dokładnie żory, póki co jeżdżę samochodem marki opel a konkretnie vectra '92. właściwie nic specjalnego ale że samochodzik ten posiadam od 8 lat i włożyłem w niego troszke serca i funduszy by chociaż troszkę wyróżniał się od serii - jest ogromny sentymencik i żal na myśl o sprzedaży ale w końcu autko ma swoje lata a i chęć zmiany na coś lepsiejszego ogromna. oczywiście nie bez powodu tutaj się znalazłem, od dawien dawna strasznie podobało mi się audi, konkretnie a4 ( a6 póki co poza zasięgiem ) tak więc zdecydowałem że moim następnym dupowozem będzie ten model. oczywiście nie jutro ani pojutrze bo fundusze z nieba nie lecą, zakup planuję w okresie sierpień/wrzesień tego roku. tak więc jeśli nic planów nie popsuje, tego jeszcze roku będę szczęśliwym (miejmy nadzieję) posiadaczem audi. pozdro