Witam
Otóż panowie opiszę wam swój problem.
Wcześniej miałem stalowe felgi i zimówki zakupiłem 2 sztuki opon dębica presto na przód samochod prowadzil sie nadal pewnie dalo sie zapierniczać, w kolejnym miesiacu zakupiłem jeszcze
2 opony na tył 205/60/15 aby lepiej trzymal sie drogi, i załozyłem te opony na aluski oryginalne od audi a4, i zaczęła sie katorga.
Wyważanie super maxymalny ciezarek jaki byl zalozony to 30 ten co zakladal mowi ze felgi proste.
Kiedy zacząłem jezdzic czulem w zakretach w lewo jak by mi tylna oś skrecała.
wymienilem tuleje tylnej belki. Niestety dalej to samo.
pojechalem na geometrie, nadal to samo tyl blywa a w zakretach zachodzi,
sprawdzilem łożyska, włozyłem nowego smaru i dokręciłem srubę. nadal samochod plywa.
pojechalem na diagnostyke amortyzatory 85 tyl 75 przod brak luzów, zawieszenie bardzo dobre.
sprawdzilem takze czy sprezyna nie jest peknieta z tylu, lecz wszystko dobrze jest.
Dzisiaj dopompowałem powietrza na 3.0 z tyłu 2.6 przód i samochod pływa jeszcze bardziej.
Nie mam pojecia co to może być brak mi pomysłów,
Czy to moze byc od luzów na kierownicy? myślałem tez o wymianie łączników stabilizatorów.
Pomóżcie.
)