Opublikowano 5 Stycznia 201610 l Witam wszystkich serdecznie, dzisiaj spadł śnieg, więc i na drogach jest ślisko i niestety zostałem ofiarą owego poślizgu... zdarzenie niezbyt dramatyczne ale wylądowałem jednym kołem w rowie i z moich amatorskich obserwacji wywnioskowałem, że zahaczyłem o ziemie wężykami pod zderzakiem od strony kierowcy. Następnie moje amatorskie oko wychwyciło intensywny wyciek płynu chłodniczego, co zresztą potwierdził komputer. Płyn zleciał do 'zera' i z wielkim strachem o silnik dojechałem do domu. i teraz nasuwa się pytanie ze strony takiego amatora jak ja: Co i jak bardzo mogłem uszkodzić?
Opublikowano 5 Stycznia 201610 l Chłodnica, króciec chłodnicy i/lub wąż do niego prowadzący, doprowadzenie płynu do chłodnicy oleju... Opcji jest wiele. Zaciągnij auto na kanał/podnośnik i oceń uszkodzenia lub niech to zrobi mechanik jeśli nie jesteś obeznany. Chyba tyle można Ci pomóc na odległość. Minimum uszkodzeń i bezpiecznej jazdy życzę
Opublikowano 7 Stycznia 201610 l Autor Byłem dziś u mechanika i werdykt jest następujący: powyginana chłodnica wspomagania i rurka odprowadzająca płyn się zerwała, co i tak byłoby kwestią czasu, bo była przegnita.
Opublikowano 7 Stycznia 201610 l Autor to płyn od wspomagania uciekł czy od chłodzenia chłodzenia. I jeszcze mam jedno pytanie, czy jeśli chce kupić używkę tej chłodniczki, to jest znaczenie jaki silnik miał 'dawca'? Edytowane 7 Stycznia 201610 l przez niggorek
Opublikowano 7 Stycznia 201610 l Widzę nieścisłości. W pierwszym poście piszesz że zwiał Ci płyn chłodniczy, a potem okazuje się, że chłodniczka wspomagania uszkodzona. Rozumiem więc, że nie tylko ona bo to dwie odrębne rzeczy są...? Co do dawcy to raczej nie powinno mieć znaczenia, jeśli oczywiście kształt i średnica rurki taka sama.
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto