[B5 ADR] Przegrzewający się 1,8

    7 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Witam po długiej nieobecnosci.

    Może któryś z kolegów pomoze otóż wczoraj mi się coś takiego przytrafiło:

    Moje kochanie przyjechało po mnie do pracy. Wsiadłem i ruszyłem. Wszystko było OK. Puściłem muze i dylałem spokojnie 80-90 km/h ekspresówką. wtem naszła mnie ochota przyspieszyć i chwilkę dylałem 120-140 a tu patrze na wskaźnik temp, który zaczął wzrastać do 100 - 105 st C. Zwolniłem ale temp nie chciała opaść. Zatrzymałem się gdzies w poblizu lamp i patrze na zbiorniczek a on już cały mokry, delikatnie odkreciłem korek i jakies bulgotanie. W chwili popuszczania korka z tego małego wężyka cisło płynem. Po niedługiej chwili temp spadła do 90 C i powolutko dokulałem się do domku. Wtedy już temp była stała. Gdy tylko przyspieszyłem przed domem znów temp zaczęła wzrastać.

    Co to może być? I od czego zacząć diagnostyke?

    Do laptopa nie mam fejsu (jeszcze) może kodami klimatronika da rade coś sprawdzić.

    Paski klinowe są, wentylatorek się krecił ale tylko jeden, ten drugi stał w miejscu .....

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Kiedys mialem podobna przypadlosc w VW i okazalo sie, ze termostat nie otwieral sie i przez to nie bylo obiegu cieczy chlodzacej i grzala sie w bloku silnika, mozliwe ze pompa wody nie daje za bardzo rady. Trudno mi cos wiecej powiedziec.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    termostat się nie otworzył i zagotowałeś płyn, choć nie była to temp. jego wrzenia i pewnie temp. cieczy była wyższa bo wskażnik na budziku tylko zgrubnie pokazuje, lub płyn masz już wyeksploatowany

    po wymianie termostatu na Wahlera i płynu i trasie 100 km z prędkościa 140km/h po wjechaniu do miasta i postoju na światłach na wskaźniku pojawiło się około 105 ale nic mi się nie zagotowało, teraz mam oryginalny termostat i nie zauważyłem takiego zjawiska

    martwi mnie to że u ciebie nie załaczył się dodatkowy wentylator a powinien w tej sytuacji :confused:

    wymien termoastat i zalej nowy płyn :wink:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Dzieki za podpowiedzi. Się pospieszyłem w sobotę i wymieniłem czujnik w chłodnicy. Jednak nie on był powodem. Po zalaniu płynem okazało się że po nagrzaniu dół chłodnicy jest zimny jak lodówka, więc został mi termostat. I to chyba on jest skutkiem awarii. Płyn mam dobry, przed zimą sprawdzałem. Dzisiaj kupię ten termostat i sprawdzę. 2 wentylator jest sprawny, ale nie mógł się załączyć, bo termostat nie wpuścił goracego płynu do dużego obiegu, a czujnik nim sterujący znajduje się przecież u dołu chłodnicy.

    Zobaczymy, dam znać jutro.

    PS. Kurde ile się trzeba namęczyć żeby czujnik wymienić. Zderzak mi nie chciał wyjść, dostawałem furii, w końcu z bracikiem go wyszarpaliśmy. Ale udało się nic nie popsuć.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    wiki, czytałem ten temat, dzięki za przypomnienie.

    Mam nadzieje że po wymianie termostatu problem zniknie, bo chyba bym się mocno wqur......

    Jak wymienię termo. dam znać, czy pomogło.

    A jakiej firmy kupić termostat, tylko nie pisz że w ASO, bo nie mam czym dylać do K-c albo Bielska. Są jakies dobre???

    [ Dodano: 03-04-2007, 09:45 ]

    Termostat wymieniłem, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Dalej nie puszcza cieczy w duzy obieg. A pozatym ciśnie dużo powietrza do zbiorniczka wyrównawczego. Odpowietrzałem całe popołudnie i nic.

    Czy dobrze się domyślam diagnozy: USZCZELKA POD GŁOWICĄ.

    Czy ktoś mnie uświadomi???

    [ Dodano: 05-04-2007, 14:43 ]

    Wyciagłem termostat i poskręcałem wszystko do kupy. O dziwo nic się nie dzieje ale temp jak wiadomo oscyluje w granicach 50-60 st C.

    Czy winą ze te zachowanie (tzn ciągła) można by obarczać pompe wody, którą szlag trafił i nie wydoli pompować?[br]Dopisany: 02 Kwiecień 2007, 11:12 _________________________________________________Temat wraca odp na priv kol. MROK

    Jak wspomniałem wymieniłem termostat i działo sie tak samo tzn grzał się na maxa. Tylko u mnie nie umiałem po jego wymianie odpowietrzyć układu. Kombinowałem 2 popołudnia i w końcu go wyrzuciłem. Bez termostatu temp też osiągała 50-60C. Pojechałem więc do kumpla mechanika - (szkoda że nie do innego). Uznał że trzeba wymienić pompę wody. Wymienił i założył ten nowy termostat. Jakoś odpowietrzył układ. Problem zniknąl ale.....

    ale... dalej jak jadę to cos mi nie pasuje. Temp na budziku wynosi 90 ale na wyświetlaczu z klimatronika pod poz 51 niekiedy jak szybciej jadę tzn 130-140 temp wyswietla się 101-104 st C. Potem jak zwolnię opada. Na kanale 49 mam ciągle O st C a czy powinienem coś mieć??? Nie wiem.

    W dodatku zauważyłem ubytki płynu chłodzącego a wycieków nie ma. ?????

    PS> Wycieki są. Okazuje się że jak tem wzrasta do 100-102 st C (odczytanych na kanale 51) ulewa się z korka zbiorniczka wyrównawczego. ??????

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Miałem podobny problem w 80tce. Wymieniłem termostat, czujnik, korek zbiorniczka i nic.

    W końcu wymieniłem uszczelke pod głowicą i to też nie pomogło! Jak się okazało w pompie obróciła się na wielowpuście turbinka. Przy niskich obrotach było dobrze bo jako tako się jeszcze kręciła ale przy wyższych temperatura błyskawicznie rosła. Po wymianie wszystko wróciło do normy.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się


    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

    • Nowi użytkownicy