Witam!
Tytułem wstępu: Parę dni temu kupiłem B6 BFB z 2003 roku. Avant w s-line. Przy sprawdzaniu auta zauważyłem obite miejscowo przednie nadkola, jakby po uderzeniu młotkiem. I to też podejrzewałem, bo poprzedni właściciel robił elementy przedniego zawieszenia do przeglądu ( marzec tego roku). . Znajomy mechanik zakonserwował mi te miejsca. 2 dni później znowu trafiło do niego na wymianę oleju. Okazało się, że te same miejsca znowu są obite... a więc to nie młotek, a przednia ośka obija nadkole. Kontaktowałem się z poprzednim właściciele, czekam na dane warsztatu i ew. info, co dokładnie było robione. Macie pomysły, co może powodować coś takiego? Złe części, zła geometria?
Nie wiem, czy będę musiał robić to sam, czy może uda mi sie przekonać warsztat do naprawienia tego, co skopali (auto przeszło przegląd, chociaż w takiej sytuacji nie powinno). Jeżeli jednak sie nie uda, czy ktoś z Was, kto mieszka w 3-mieście, mógłby mi polecić jakiś dobry warsztat? Drugie pytanie wynika również z tego, że mam do zrobienia rozrząd.
Pozdrawiam