Czesc!
Klania sie uzytkownik Subaru Impreza, zielony w temacie Audi. Najprawdopodobniej zdradze marke na rzecz A4 2.8 quattro 97 190konia. Dzis bylem ogladalem. 97 rok, kombi automat. I tak jak wglad, srodek zawieszenie, skrzynia i praca silnika nie spowodowala u mnie absolutnie zadnych zastrzezen tak zmartwila mnie jedna rzecz.
Mianowicie, od odpalenia auta do pelnego zagrzania i zrobienia jakis 30km (pod duzym obciazeniem) notorycznie kapal plyn przez odpowietrznik zbiorniczka wyrownawczego. Kapalo na poczatku w stylu jedna 1 kropla / 3 sek pozniej 5 sek pozniej 7. z komory silnika zaczal wydobywac sie dym, zapewne dlatego ze plyn kapal bezposrednio na kolektor. Po jakis 35 km zupelnie przestalo.
I teraz poprzez skrzywienie Subaru gdzie absolutnie najmniejsza pier**la moze byc UPG lub obrocona panewka pytam sie Was!
PIerwszy objaw padajacej UPG czy poprostu przelany plyn w chlodnicy/zbiorniczku?
Auto postawione na N, korek odkrecony - zero bablowania, majonezu pod korkiem brak, oleju w plynie rowniez. Po odpaleniu troche pokopcil na bialo ale auto dlugo stalo w garazu wiec obstawiam wode w wydechu. Auta bardzo fajnie zlapalo 90C i caly czas ja trzymalo. Skrzynia ok, napedy ok. Jedynie te kapiace krople z odpowietrznika.
Zwiastun duuuuzych problemow i odpuszczam akurat ten egzemplarz (calkiem zadbany) czy wstepnie olac, wziac na druga jazde testowa?
Pozdrawiam