W moim wypadku(2001r.)przy spokojnej jeździe nie było widać większych ubytków oleju.a jak pojechałem w trasę miałem na bagnecie 3/4 i po przejechaniu 200km(inny styl jazdy-wyprzedzanie,obroty powyżej 2tyś )zaświeciła mi się kontrolka.sam już nie wiem..katastrofa jakaś. 3 miesiące obserwuje ten olej i dalej nie wiem czy robić ten remont czy nie
To jak w końcu z tym remontem silnika?robić nie robić?opłaca się to?czy zainwestować w olej,dolewać i jeździć..każdy pisze co innego i sam już nie wiem. Z tego co się orientuję to ALT co wyszły na początku to biorą olej a te późniejsze już nie mają tego problemu.