Mam problem z migającą (jak kierunkowskaz) kontrolką ciśnienia oleju, 2 miesiące temu wyskoczyła mi po raz pierwszy, po przejechaniu 500m od parkingu. Zatrzymalem auto, sprawdzilem poziom oleju i był ponad połowe. Odstawilem na parking i umowilem sie do mechanika "specjalizujacego się w grupie vag". Zostalo zmierzone ciśnienie na zimnym i na cieplym, oraz zmieniony czujnik. 2 miesiące spokoju, jako ze auto bylo rzadko użytkowane przez sąsiada ktorego poprosilem by sie nim przejechał raz na jakis czas, bo sam siedziałem na izolacji. 2 dni temu zapalila się znow - raz. Zgasiłem, sprawdzilem poziom oleju - wszystko w porządku. Telefon do mechanika i usłyszałem, ze czujnik jest dobry, cisnienie dobre - sprawa musi trafic do elektryka bo jak na jego oko to albo zegary się konczą, albo sterownik.. Szybki telefon po elektrykach i albo terminy za miesiąc albo odsylaja mnie do mechanika by zmienic znowu czujnik.. Mial ktoś podobny problem? Dodam ze potrzebuje auta by dojeżdzać do pracy i nie wiem czy powinienem w tej sytuacji nim jezdzic.. Dzisiaj wracająć do domu, zapalila sie 4 krotnie, dobrze ze pod samym blokiem..
Pozdrawiam.
*Pierwsze to należy się przywitać w odpowiednim dziale, a potem szukać pomocy. ->Nowicjusz
Zapraszam również tu ->Regulamin.
*Proszę uzupełnić profil.