Witam Szanowne Grono
Mam dość duży problem z autem polegający na tym, że auto na zimny odpala od strzała natomiast na ciepłym po godzinnym postoju czy też krótszym ( póki nie wychłodzi się totalnie) ma problem z odpaleniem. Polega to na tym, że kręci odpala i natychmiast gaśnie, potem kręci i w ogóle nie odpala, za 3cim razem trochę dłużej kręci, odpala i jakby wszystko wraca do normy. Zdarza się też tak, że mogę nim kręcić i 10 min i w ogóle nie chce odpalić, po dłuższej chwili nagle odpala od strzała i nie ma problemu, również jak jest rozgrzane to przy odpaleniu zachowuje się jakby łapał zapłon nie na wszystkich garach, dosłownie 3-5 sek i nagle wraca do normy, obroty się normują i wraca do żywych. Komputer nie wyrzuca żadnego błędu, sporadycznie wyskakuje tylko EVAP. Podłączyłem go pod komputer (vcds) i próbowałem go diagnozować, tak jak wcześniej napisałem 0 błędów, wartości które kontrolowałem to ciśnienia na pompie wysokiego ciśnienia, niskiego ciśnienia, czas wtrysku, powietrze doładowania, temperatura powietrza doładowania, korekty, wypadanie zapłonów. Szczerze jeśli chodzi o paliwo i ciśnienia z nim związane to nie mam czego się doczepić, brak wypadania zapłonów, wszystko według wymaganych wartości. Natomiast pojawiła się bardzo dziwna rzecz tj. na biegu jałowym turbina jakby ciągle ładowała, ciśnienie wymagane to 0,3 bara, a rzeczywisty pomiar to 0,99 bar, a przy tym temperatura w dolocie aż 65-70 st. Turbina została zdemontowana i wysłana do przejrzenia ale dalej niepokoi mnie dlaczego tak dziwnie zachowuje się z odpalaniem. Świece, cewki, odma, filtr, olej wszystko wymienione i wymieniane na bieżąco. Zauważyłem również, że jest delikatny przeciek na uszczelnieniu między pokrywą zaworów, a świecami, nie jest tragiczny ale czy może mieć jakiś duży wpływ? Może ktoś miał podobny problem, może ktoś może naprowadzić gdzie dalej szukać? Na tę chwilę sprawdzam dziwnie zachowującą się turbinę ale też nie chce rozebrać całego silnika na części i szukać szczęścia aż w coś trafię.