Witam!
Od miesiąca walczę z tematem falującej wskazówki temperatury płynu chłodzącego. Zauważyłem większe spalanie. Wymieniłem termostat na oryginalny Audi, czujnik temperatury płynu, zawór DSG i jeszcze mały czujnik (foto) zlokalizowany na wężu do chłodniczki EGR. Całkiem nowy płyn, odpowietrzanie.
Niby silnik dogrzewa się do 90 i wszystko wróciło do normy, ale pojawia się moment w jeździe po mieście, że spada wskazówka na 70-80 stopni i po jakiejś chwili powoli wraca na 90. Wtedy również chwilowe spalanie wskazuje 10-11,6 l/100 km.
Dziś rano wszystko wróciło niby do normy, przynajmniej podczas jazdy do pracy. W dniu wczorajszym również wydawało się dobrze i nagle wieczorem pojawił się ten problem. Może ktoś pomoże, co może jeszcze szwankować w układzie chłodzenia, albo innym.