To jest sprawa zapiekających się zacisków - tak jak już parę osób napisało. naleci syfu z drogi, przez noc przymarznie i rano przy pierwszym hamowaniu trzeba depnąć pedał żeby klocki "zerwały" ten syf z prowadnic. pomoże wyczyszczenie i nasmarowanie prowadnic.
serwo ani podciśnienie nie ma nic do tego, ale skoro już przy temacie jesteśmy, to ten magiczny wąż podciśnieniowy łączy obudowę serwa hamulcowego z kolektorem dolotowym. jeżeli będzie pęknięty, nieszczelny etc objawy będą dwa: po pierwsze cuda z wolnymi obrotami (silnik będzie łapał lewe powietrze), a po drugie pedał może chodzić ciężej, ale cały czas a nie tylko przy pierwszym naciśnięciu etc.