Witam!
czy ktos spotkal sie z takim przypadkiem?:
samochod na zimnym silniku (szczegolnie odczuwalne jesienia/zima) po uruchomieniu i probie rozpedzenia przerywa w zakresie pow. 2tys obrotow. Slychac chyba turbine? cos jakby chciala sie rozpedzic i nagle przerywala, do tego samochod zachowduje sie tak, jakby brakowalo paliwa (nie wiem czy to skutek tej przerywajacej turbiny?).Dodam, ze po ok 1km wszystko wraca do normy(temperatura silnika mimialnie wzrasta), silnik przestaje przerywac, zachowuje sie prawidlowo
Udalo mi sie ustalic takie fakty:
objawy wystepuja kiedy instalacja gazowa jest w trybie "stand by" (nie wiem jak to inaczej nazwac, jest to czas kiedy silnik dopiero zaczyna sie nagrzewac i pracuje jeszcze na benzynie)
objawy nie wystepuja kiedy instalacja gazowa jest zupelnie wylaczona
objawy jw- przerywanie, szarpanie, nie wystepuja po przejechaniu dluzszej trasy na benzynie ostatnio ok ~200km po czym wlalem gaz i przerywanie na wlaczonej instalacji przy zimnym silniku nie wystepowalo.
objawy wrocily po przejechaniu ok 140km na gazie...
na benzynie samochod przyspiesza bardzo dobrze, takze chyba mozna wykluczyc uszkodzenie turbiny, kabli wysokiego napiecia przeplywomierza i innego osprzetu. Wszystkie filtry (gazowe takze) i olej wymienione 2-3tys temu. HEŁP! dziekuje za odpowiedzi