Jak nadmieniłem w tytule, silnik sam momentami podnosi obroty do ok 1100 obr/min i po kilku min, niezależnie czy stoję czy jadę, spada na właściwe obroty. Dodam, że przy podniesionych obrotach w trakcie jazdy, przy zmianie biegów mam wrażenie jakby ślizgał się na sprzęgle (a sprzęgło rok temu wymienione). Czy ktoś miał taki przypadek i jak się go pozbył? Pomóżcie:)