-
Problem z hamowaniem na trasie
Dawno mnie nie było, ale nic. Wczoraj zrobiłem dłuższą trasę po robotach przy układzie hamowania. Prace wykonane: - wymiana płynu na Motul RBF 660 - wymiana klocków przednich (trochę się zużyły) - sprawdzenie organoleptyczne wszystkich widocznych i mniej widocznych przewodów hamulcowych Sytuacja wygląda następująco: Jest poprawa chociaż nie całkowita. Pedał wciąż wpada w podłogę po kilku km przejechanych (ok 10km), ale po dalszych 5-7km robi się z niego żyleta - łapie szybko, nie jest zbyt twardy ani zbyt miękki. Taki stan się trzyma do końca jazdy i ostygnięcia silnika. Sprawdziłem to jeszcze raz dzisiaj. Wcześniej poprawa nie występowała. Teraz to już zgłupłem kompletnie. Doszło do tego, że na ekspresówce się zatrzymałem i sprawdzałem podciśnienie na rozgrzanym silniku, kiedy pedał wpada - i wszystko w porządku. Ma ktoś jakiś pomysł - poza opchnięciem auta oczywiście
-
Problem z hamowaniem na trasie
Jutro mam akurat trasę do wykonania. Będzie jak znalazł. Jeśli temperatura nie będzie jakoś drastyczna, to rozważę wymianę płynu. Dam znać co wyszło.
-
Problem z hamowaniem na trasie
Nie sprawdzałem dokładnie - przyjrzę się konkretnie i napiszę ---------- Post dopisany at 15:25 ---------- Poprzedni post napisany at 14:33 ---------- Sprawdzone organoleptycznie - jest szczelny, przy ściąganiu zrobiło małe ssssss, po włączeniu silnika palec przysysało (chociaż sprawdzałem to pierwszy raz i nie wiem, jak mocno ma ciągnąć)
-
Problem z hamowaniem na trasie
No właśnie, że nie - wymieniałem cały razem z klockami rok temu (był problem z tylnym zaciskiem i sporo go wtedy wyleciało, to z marszu cały układ przeleciałem) ---------- Post dopisany at 14:29 ---------- Poprzedni post napisany at 14:24 ---------- Nie dodałem, że całość zaczęła się przed dwoma tygodniami - żadnych zmian/stłuczek/forsownych tras nie było
-
Problem z hamowaniem na trasie
Witam wszystkich! Szukałem na forum, ale jakoś nie mogłem znaleźć (pewnie już na wzrok mi pada ). Problem wygląda następująco: przy jeździe po mieście i na krótkich trasach (do 10km) hamuje jak żyleta - pedał dochodzi max do połowy. Ale przy dłuższych trasach pedał wpada w podłogę przy pierwszym naciśnięciu, drugie już ładnie hamuje, chociaż wciąż pedał jakby zbyt miękki - jakby zapowietrzony. Sprawdzałem przy odpalaniu - zgaszony/odpalony silnik - zachowanie normalne. Płynu nie ubywa, żadnego przecieku nie znalazłem, klocki i tarcze w dobrym stanie (czyt. do wymiany im baaaardzo daleko). VAG nie pokazuje żadnego błędu. Pomocy!!!
-
Nowicjusz - wątek powitalny
Witam drogich klubowiczów! Właśnie nabyłem pierwszy (i chyba nie ostatni) wozik ze stajni Audi. Może nie nówka, ale przecież nie o to chodzi... Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że tak jak inni mnie, tak i ja innym cosik dopomogę. :>
skutermen
Pasjonat - Nowicjusz
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta