Skocz do zawartości

skutermen

Pasjonat - Nowicjusz
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez skutermen

  1. Dawno mnie nie było, ale nic. Wczoraj zrobiłem dłuższą trasę po robotach przy układzie hamowania. Prace wykonane: - wymiana płynu na Motul RBF 660 - wymiana klocków przednich (trochę się zużyły) - sprawdzenie organoleptyczne wszystkich widocznych i mniej widocznych przewodów hamulcowych Sytuacja wygląda następująco: Jest poprawa chociaż nie całkowita. Pedał wciąż wpada w podłogę po kilku km przejechanych (ok 10km), ale po dalszych 5-7km robi się z niego żyleta - łapie szybko, nie jest zbyt twardy ani zbyt miękki. Taki stan się trzyma do końca jazdy i ostygnięcia silnika. Sprawdziłem to jeszcze raz dzisiaj. Wcześniej poprawa nie występowała. Teraz to już zgłupłem kompletnie. Doszło do tego, że na ekspresówce się zatrzymałem i sprawdzałem podciśnienie na rozgrzanym silniku, kiedy pedał wpada - i wszystko w porządku. Ma ktoś jakiś pomysł - poza opchnięciem auta oczywiście
  2. Jutro mam akurat trasę do wykonania. Będzie jak znalazł. Jeśli temperatura nie będzie jakoś drastyczna, to rozważę wymianę płynu. Dam znać co wyszło.
  3. Nie sprawdzałem dokładnie - przyjrzę się konkretnie i napiszę ---------- Post dopisany at 15:25 ---------- Poprzedni post napisany at 14:33 ---------- Sprawdzone organoleptycznie - jest szczelny, przy ściąganiu zrobiło małe ssssss, po włączeniu silnika palec przysysało (chociaż sprawdzałem to pierwszy raz i nie wiem, jak mocno ma ciągnąć)
  4. No właśnie, że nie - wymieniałem cały razem z klockami rok temu (był problem z tylnym zaciskiem i sporo go wtedy wyleciało, to z marszu cały układ przeleciałem) ---------- Post dopisany at 14:29 ---------- Poprzedni post napisany at 14:24 ---------- Nie dodałem, że całość zaczęła się przed dwoma tygodniami - żadnych zmian/stłuczek/forsownych tras nie było
  5. Witam wszystkich! Szukałem na forum, ale jakoś nie mogłem znaleźć (pewnie już na wzrok mi pada ). Problem wygląda następująco: przy jeździe po mieście i na krótkich trasach (do 10km) hamuje jak żyleta - pedał dochodzi max do połowy. Ale przy dłuższych trasach pedał wpada w podłogę przy pierwszym naciśnięciu, drugie już ładnie hamuje, chociaż wciąż pedał jakby zbyt miękki - jakby zapowietrzony. Sprawdzałem przy odpalaniu - zgaszony/odpalony silnik - zachowanie normalne. Płynu nie ubywa, żadnego przecieku nie znalazłem, klocki i tarcze w dobrym stanie (czyt. do wymiany im baaaardzo daleko). VAG nie pokazuje żadnego błędu. Pomocy!!!
  6. Witam drogich klubowiczów! Właśnie nabyłem pierwszy (i chyba nie ostatni) wozik ze stajni Audi. Może nie nówka, ale przecież nie o to chodzi... Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że tak jak inni mnie, tak i ja innym cosik dopomogę. :>
×
×
  • Dodaj nową pozycję...