Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum Audi A4 Klub Polska

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Rdza na nadkolach, odpryski - Zrób to sam !

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć

 

Korzystając z długiego weekendu i pięknej pogody postanowiłem powalczyć z moimi nadkolami i kilkoma drobnymi odpryskami na masce. Jeśli chodzi o nadkola to od razu Wam mówię, że nie jest to sposób wieczny, a jedynie doraźne zabezpieczenie przed dalszą korozją. Czemu nie wieczny? A no dlatego, że błotników nie ściągamy więc nie jesteśmy w stanie sprawdzić co dzieje się po wewnętrznej stronie rantu. Jeżeli Wasze ranty błotników nie są jeszcze dziurawe, a rdza nie wychodzi na zewnątrz można spróbować się pobawić. U mnie na jednym błotniku ogniska były niewielkie, na drugim wyglądało to troszkę gorzej, ale ostatecznie tragedii nie było. Stwierdziłem, że przed zimą muszę to ogarnąć żeby nie było gorzej. W przyszłym roku i tak mam zamiar zakładać pakiet z S4 więc bez lakiernika się nie obędzie więc jeśli temat się nasili (czyt. coś zacznie się dziać po mojej naprawie) to po prostu znajdę zdrowe błotniki i zrobię to kompleksowo u lakiernika jednak na dzień dzisiejszy nie ma takiej potrzeby.  No to do roboty...

 

Materiały (zgodnie z chronologią użycia):

1.  Ciepła woda z płynem do mycia + gąbeczka

2. Krążek zdzierakowy na wiertarkę Norton RS 100 mm

3. Benzyna ekstrakcyjna lub zmywacz sylikonowy

4. R-Stop - preparat na rdzę

5. Novol Protect 360 + Utwardzacz (kupujemy cały zestaw) - podkład epoksydowy

6. Lakier + Lakier bezbarwny - najlepiej zamówić lakier z nabiciem do sprey'u dla wygody (uwaga jest on bardzo rzadki przy malowaniu) oraz lakier w puszce do zaprawek (jest gęsty i można spokojnie robić zaprawki)

7. Dodatkowo: papier wodny 1000 i 1500, papier 180, pędzelki, kubki i łopatki do mieszania farby, pasta polerska

IMG_20181102_113617.jpg

 

Sposób postępowania (nadkola):

1.  W pierwszej kolejności dla wygody ściągamy koło, warto coś awaryjnie podstawić pod samochód np. u mnie były to 3 kostki brukowe i kawałek deseczki w razie (odpukać) gdyby podnośnik miał puścić. Pracować będziemy cały dzień.

IMG_20181102_110620.jpg

 

 

2. Kolejnym krokiem jest ściągnięcie nadkoli. W moim przypadku były to śruby typu TX20, dwa duże kołki na krzyż (należy je przekręcić - nadkole połączone jest z osłoną silnika) oraz jeden plastikowy mniejszy kołek. Po odkręceniu wszystkiego nadkole trzyma się jeszcze na rancie nadkola. Delikatnie składamy nadkole ku środkowi i wyjmujemy.

IMG_20181102_110627.jpg

3. Następnie bierzemy ciepłą wodę z płynem oraz gąbkę i dokładnie myjemy ranty, zarówno od środka jak i na zewnątrz. Wypłuczcie dokładnie ranty od środka bo na pewno będzie tam trochę zaschniętego piachu / błota. Gdy przejedziecie gąbką po wewnętrznej stronie ranu i gąbka będzie czysta to znaczy, że można kończyć. Mój tata stwierdził ze zakładanie nadkoli na ranty od środka to niezbyt pomysłowa sprawa bo woda spływa tam i się kisi razem z błotem. W sumie się z nim zgadzam. Po dokładnym wymyciu widzimy co i jak. Tutaj nasz przeciwnik:

IMG_20181102_113918.jpg

4.  Dalej wrzucamy krążek zdzierakowy na wiertarkę i zaczynamy zabawę. Pamiętajcie o okularach ochronnych! Ja zakleiłem miejsca newralgiczne tak, aby opiłki nie sypały się we wnęki oraz na zbiornik od płynu do spryskiwaczy. Szlifujemy tam gdzie korozja się rozpastwiła i trochę szerzej żeby sprawdzić jak daleko sięga pod lakierem. Lecimy sobie wszystko po kolei aż zostanie czysta blacha. Miejsca przejścia szlifu i dobrego lakieru wyrównujemy papierem 180, tak aby uzyskać równomierne przejście a nie "ząb". Tak to wygląda po oczyszczeniu:

IMG_20181102_114340.jpgIMG_20181102_131809.jpg

5.  Kiedy wszystko wyczyścimy ponownie przecieramy gąbeczką resztki osadu, wycieramy do sucha i zabezpieczamy do malowania.

IMG_20181102_131833.jpg

6.  Po oszlifowaniu i zabezpieczeniu dokładnie wszystko odtłuszczamy benzyną ekstrakcyjną lub zmywaczem sylikonowym. Następnie pędzelek i R-Stop w ruch. Preparat jest bezbarwny więc zdjęcia nie załączam. Malujemy lekko wchodząc na dobry lakier. R-Stop schnie 60 minut wg producenta, ale polecam zaczekać dłużej ok. 1,5h bo na pierwszym błotniku po 60 minutach jak zacząłem kłaść podkład epoksydowy R-Stop zaczął się "ściągać" za pędzelkiem. Musiałem zmyć rozpuszczalnikiem ten fragment i ponownie zacząć prace od nowa przez co straciłem godzinę. Gdy położymy R-Stopa w między czasie bierzemy nadkole i pucujemy na lustro co by czasu nie marnować :)

IMG_20181102_113903.jpg

7.  Kolejnym krokiem jest nałożenie podkładu epoksydowego. Zapytacie pewnie czego nie podkład epoksydowy w sprey'u? Na forach lakierniczych wyczytałem, że to słabe rozwiązanie i lepiej użyć podkładu mieszanego z utwardzaczem - podobno lepiej zabezpiecza. Ja posłuchałem rady, możecie próbować i sprey'u pewnie wyjdzie taniej ze 2 dychy :) Jeśli bawicie się w mieszanie to podkład z utwardzaczem mieszamy w stosunku 1:1. Wystarczy na dwa ranty błotników ok. 20 ml. Kładziemy 2 warstwy podkładu epoksydowego w odstępie 30 minut. Po położeniu drugiej warstwy odczekujemy 45 minut i zabieramy się do wyrównania powierzchni papierem 1000 na wodę. Papier moczymy i jedziemy powierzchnie.  Gdyby ktoś szlifował za mocno i wytarł do gołej blachy to wiadomo, że trzeba w tym miejscu położyć podkład ponownie. Staramy się robić to raczej delikatnie. Po położeniu podkładu wygląda to tak:

IMG_20181102_132002.jpgIMG_20181102_144518.jpg

8.  Gdy powierzchnie mamy już przygotowaną pozostaje już tylko malowanie. Malując lakierem w spreju musicie robić szybkie, długie i pewne ruchy bo lakier jest rzadki przez co może spływać z powierzchni pionowych. Dobra technika to malować nie dokładnie (w sensie nie kryjąc całej powierzchni od raz), a położyć kilka warstw. Lakier schnie szybko i już po 10 min można kłaśc następną warstwę. Ja położyłem 3 warstwy do pełnego pokrycia podkładu epoksydowego. Cały szkopuł tkwi w tym żeby nie narobić zacieków. Nie bądźcie nadgorliwi :) Po położeniu bazy (lakieru) i odczekaniu 30 minut ściagamy zabezpieczenie i fajnie jakby auto postało przez noc. Na drugi dzień miejsca gdzie widać ewidentne przejście malowanego na stary lakier (tego mini schodka)  wyrównujemy papierem 1500 na wodę, a następnie polerujemy pastą polerską żeby usunąć mikrorysy. Następnie zabezpieczamy już sam rant tak żeby nie spryskać błotnika i kładziemy lakier bezbarwny. Po położeniu bazy wygląda to mniej więcej tak:

IMG_20181103_153128.jpg

9.  Zdjęcia na koniec nie zrobiłem bo zastał mnie już wieczór. Postaram się jeszcze pstryknąć, ale wg mnie wyszło spoko. Na pewno jest lepiej niż było :) Zobaczymy po zimie ;)

 

Sposób postępowania (zaprawki):

1. Szukamy naszych odprysków lakieru. Gdy już mamy miejsca, które chcemy zabezpieczyć. Musimy je dokładnie obejrzeć. Mamy dwa rodzaje odprysków. Pierwszy to taki, gdzie odprysła sama baza i widać jasny podkład oraz drugi gdzie odprysk jest głęboki i ucierpiał również podkład  można to rozpoznać po tym, że widać gołą blachę lub rdzawy nalot.

2. W pierwszym przypadku wystarczy tylko odtłuścić. Bierzmy lakier z puszki (ten gęsty) oraz wykałaczkę. Koniec wykałaczki zanurzamy w lakierze dobierając odpowiednia ilość na nasz odprysk i robimy kropeczkę w miejscu odprysku. Drugą stroną wykałaczki rozprowadzamy tą kropeczkę po "dziurce - odprysku". W drugim przypadku bierzemy papier 180 i składamy do trójkąta tak aby mieć ostry koniec i delikatnie tym końcem rozszlifowujemy odprysk starając się go nie powiększać, a usuwać rdzawy nalot. Następnie odtłuszczamy i wykałaczką zakrapiamy R-Stop, czekamy 60 minut i podobnie jak w pierwszym przypadku wykałaczką nakładamy lakier. Nie bawcie się w żadne mini pędzelki itp. bo wykałaczka to idealne narzędzie do tego typu pracy. Pędzelkiem to rozciapiecie a roboty nie zrobicie ;)

 

To by było na tyle. Mam nadzieje, że coś tam Wam podpowiedziałem. Gdyby coś, pytajcie śmiało. Jeśli poradnik się przydał zostawcie "plusika" :)

Opublikowano

Potocznie krążek zdzierakowy z podpunktu 4 nazywany jest "włosami murzyna". Bardzo fajna rzecz, zdziera lakier nie ruszając metalu.

Opublikowano

Co moge doradzic to preparat do rdzy wylewamy na odzielny pojemnik tak by nie nakladac go z pojemnika.

Opublikowano

Ode mnie + za robotę. Muszę to samo zrobić u siebie :)
Gdzie zamawiałeś lakier w spray ? Gdzieś lokalnie bo widzę miejsce zamieszkania mamy to samo :) Lakier na zaprawki pewnie ASO ?

Opublikowano
  • Autor

Lakiery zamawiałem u gościa na Bohaterów 52 jak dobrze pamietam w Rzeszowie. Baza Spray + 50 ml w małej puszce. Podałem kod koloru i gość mi na drugi dzień przygotował. Dokupiłem jeszcze u niego bezbarwny w spray’u. Za wszystko zapłaciłem 70 zl. Powiedz ze chcesz lakier i żeby nabił Ci do sprey’u bo chcesz wygodnie do malowania i żeby zrobił tez mała puszkę na zaprawki ;) On sam mi doradził wiec będzie wiedział ocb.

 

PS. Praca wykonana była na B7 wiec proszę o zmianę działu jeśli już temat został przeniesiony z Manuali ;)

Edytowane przez Damianq

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.