[B5 AFN] 1,9 TDI 110 KM - Dziwne zaniki mocy :/
0

    10 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Audi A4 B5; 1,9 TDI 110KM; automat

    Witam, mam pewien problem i chciałbym zasięgnąć Waszej opinii. Od jakiegoś czasu w aucie pojawiają mi się zaniki mocy. Pedał w podłodze, zaś auto jedzie jakby było na ręcznym albo miało z 70KM zamiast 110KM.

    Do tej pory pojawiło mi się to 4-krotnie, w tym dziś 2 razy. Opiszę dzisiejsze sytuacje.

    Rano, około 2 minut po uruchomieniu auta (wyjazd z osiedla, postój na światłach), gwałtownie przyspieszyłem do 100 km/h - auto żwawo zwiększało prędkość do osiągnięcia mniej więcej 95 km/h, w tym momencie poczułem, że przestało ciągnąć do przodu... Zjechałem na stację benzynową, zatankowałem auto, wyruszłem ponownie w drogę i było już wszystko w porządku.

    Popołudniem, po pracy, musiałem szybko się włączyć do ruchu na drodze krajowej (również około 2-3 minuty od uruchomienia auta, po przejechaniu 500m z prędkościa 20 km/h); auto ruszyło chyba żwawo, ale potem było bez mocy. Przejechałem 4km, nieco postałem w korkach, wyłączyłem auto i zmieniłem opony. Po ponownym rozruchu brak problemów z mocą...

    Zastanawiam się, czy winą nie jest dość mocne przyspieszanie (można rzec, że maksymalne, bo auto demonem prędkości nie jest) wkrótce po uruchomieniu silnika, gdy nie jest jeszcze nagrzany... Bowiem wszystkie takie zachowania chyba właśnie miały miejsce w takich sytuacjach. Brak mocy nie ustępuje sam, dopiero po dłuższym wyłączeniu silnika (dziś np. minuta w korku nie wystarczyła).

    Proszę o Wasze opinie i pomoc.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dzięki, poczytałem, przetestuję.

    Czyli jeśli silnik dojdzie do 90 stopni można już jeździć normalnie?

    Pytam bowiem pierwszy raz się z czymś takim spotykam, a nie jednym dieslem jeżdżę. Może u mnie już się coś uszkodziło?

    Czy ktoś mógłby na nieco prostszy język to przetłumaczyć?:

    Niemniej dobieraj żwawo buta wychylenie coby sprężarka dawała cisnienie, bo gdy prikazu tego nie zastosujesz kierownice w turbinie wnet zafastrygujesz.

    W sensie => jak ten gaz naciskać, aby odpowiednie (jakie to?) ciśnienie uzyskać?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dzięki, poczytałem, przetestuję.

    Czyli jeśli silnik dojdzie do 90 stopni można już jeździć normalnie?

    Pytam bowiem pierwszy raz się z czymś takim spotykam, a nie jednym dieslem jeżdżę. Może u mnie już się coś uszkodziło?

    Czy ktoś mógłby na nieco prostszy język to przetłumaczyć?:

    Niemniej dobieraj żwawo buta wychylenie coby sprężarka dawała cisnienie, bo gdy prikazu tego nie zastosujesz kierownice w turbinie wnet zafastrygujesz.

    W sensie => jak ten gaz naciskać, aby odpowiednie (jakie to?) ciśnienie uzyskać?

    Problemem moze byc jazda ze zbyt niską prędkością obrotową 1400-1600 rpm co powoduje osadzanie sie sadzy, a przez to zapiekanie się kierownic w turbo. Jazda na obrotach momentu max jest ok.

    Przegon A4 na jakiejs trasie (nawet do 4000 rpm) co by przeczyścic troche układ z tej sadzy ;).

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeździłem nieco przy 3000-4000 rpm, ale na dłuższą metę takich obrotów nie utrzymam, bo to automat i wrzuci mi wyższy bieg. Jedynie na czwórce się uda, ale w Polsce takich prędkości niestety nie można utrzymywać :/

    Poza tym dziwi mnie stwierdzenie, że przy niskich obrotach miałoby coś się osadzać, tzn. mam nadzieję, że nie doprowadza to do uszkodzeń. Przecież przy niższych obrotach jest mniejsze spalanie i jeśli tylko mogę, to jeżdżę autami na najniższych, nawet w okolicach 1000 rpm. U mnie takiej możliwości niestety nie mam, gdyż automat pozwala mi na minimum 1400; zazwyczaj utrzymuję 1700-2000 rpm.

    Ale wydaje mi się, że przy stałej prędkości obrotowej na tak niskim poziomie, to turbo nie powinno być aktywne - przecież auto nie przyspiesza, ewentualnie bardzo wolno...

    Ale ja się nie znam, staram się tylko nieco na logikę rozumować :).

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Byc może problemem nie jest turbo tylko zupełnie co innego...

    P.S. Turbo pracuje cały czas (nawet podczas postoju) gdyz jest napedzane spalinami ;).

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Twoje auto łapie notlaufa (tryb awaryjny), z którym również się borykam. Problem w tym, że u mnie jest wyczyszczone turbo, wyczyszczony n75, wymienione i sprawdzone wężyki podciśnienia, vacuum w porządku, a turbo potrafi napompować 1,5bara, co oczywiście kończy się notlaufem, ale uwaga -dopóki nie wcisnę gazu maksymalnie w podłogę - wystarczy odpuścić ok. milimetr i już problemu nie ma... Następnym krokiem u mnie będzie chyba regulacja sztangi. Co jak co, ale te nasze automaty trzeba zchipować, bo jak mam 5 osób na pokładzie, to już nie jedzie;p

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    a robiłeś logi

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ostatnio mialem podobny problem. Jechalem po trasie na juz dobrze rozgrzanym silniku tak srednio 120 km/h. Nagle ostro przyspieszylem do 160, potem znow zwolnilem gdzies do 100 i przy ponownym przyspieszaniu przy ok 3000 obr silnik nagle stracil moc i auto przestalo przyspieszac. I tak juz zostalo. Na swiatlach zbieral sie gorzej niz zwykly diesel. Po zatrzymaniu myslalem ze ktorys przewod powietrzny od turbiny sie przedziurawil, bo jak na obrotach zciskalem gumowy przewod to nie robil sie twardy tak jak wczesniej. Turbina wydaje mi sie ze gwizdala ale cisnienia nie dawala. Auto nie kopcilo. Po okolo 5 godzinach auto ostyglo i gdy wlaczylem silnik i zaczalem jechac moc powrocila, ale wydaje mi sie ze nie w 100 procentach. Mozecie mi doradzic co to moze byc?? Dodam ze przy gwaltownym przyspieszaniu silnik tak do ok 3000obr wkreca sie na obroty szybciej a powyzej 3000 minimalnie wolniej jakby go cos przyduszalo. Tak jest mi sie wydaje odkad mam auto. Nie wiem czy tak musi byc? i czy moze to miec jakis zwiazek z powyzszym??? Jak ktos sie na tym dobrze zna to prosze o jakies porady.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
    0

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Nowi użytkownicy