Cześć,
od już za długiego czasu walczę ze swoim B7 2.0tfsi i nie mam już pomysłu co go boli...
Mianowicie samochód:
- podnosi wolne obroty do ok 1000 na postoju - nie stale, czasem co każde zatrzymanie, czasem raz na ileś zatrzymań - nie ma reguły
- czasem po odpaleniu gdy obroty spadną do jałowych silnik wpada w wibracje - coś w stylu wypadania zapłonu
Oprócz tego nic się nie dzieje... nie czuć aby spadłą mu moc, aby w tracie normalnej jazdy cokolwiek się działo. Wszystko dotyczy tylko wolnych obrotów.
Błędy, które pojawiają się po kilkunastu km:
008583 - Bank 1; System too Lean at Idle
P2187 - 004 - - Intermittent
Freeze Frame:
Fault Status: 00100100
Fault Priority: 0
Fault Frequency: 5
Reset counter: 255
Mileage: 289686 km
Time Indication: 0
Freeze Frame:
RPM: 812 /min
Load: 14.5 %
Speed: 0.0 km/h
Temperature: 90.0°C
Temperature: 5.0°C
Absolute Pres.: 980.0 mbar
Voltage: 14.224 V
008825 - Leak in Air Intake System
P2279 - 002 -
Freeze Frame:
Fault Status: 01100010
Fault Priority: 0
Fault Frequency: 1
Reset counter: 255
Mileage: 289690 km
Time Indication: 0
Freeze Frame:
RPM: 849 /min
Load: 14.1 %
Speed: 0.0 km/h
Temperature: 90.0°C
Temperature: 9.0°C
Absolute Pres.: 990.0 mbar
Voltage: 14.224 V
001287 - Idle Control System RPM
P0507 - 001 - Higher than Expected. - Intermittent
Freeze Frame:
Fault Status: 01100010
Fault Priority: 0
Fault Frequency: 1
Reset counter: 255
Mileage: 289690 km
Time Indication: 0
Próbowałem wyszukać dziurę w dolocie - bez efektu. Spróbowałem go zadymić - wpinając się zaraz za przepływomierzem i zatykając dolot przed przepustnicą - brak dymu gdziekolwiek. Chyba, że gdzieś w dolocie jest jeszcze jakieś połączenie / ujście przez które mógł uciekać dym?
Wymieniona odma, wyczyszczona i zaadaptowana przepustnica, nowe świece, cewki (brak wypadania zapłonów).
Próbowałem również testowo pominąć odmę - odpiąć ją od kolektora i zasłonić wejście do dolotu - efekt ten sam jak z podłączoną odmą, czyli ją chyba można wykluczyć.
Niestety nadal nic...
Załączam też wykonane logi (3 bieg, od ok 2000 obrotów do odcięcia)
Zauważyłem, że silnik wpada w największą wibrację po wykasowaniu błędów (i adaptacji) - wtedy lambda skacze nawet na +27%. Po czasie jak się zaadaptuje to spada to średnio do wartości ok 7-11% na biegu jałowym (gdy obroty są poprawne), a gdy wpada w cykl podwyższonych obrotów to lambda skacze od ok plus 20% do -20%.
Koledzy.... jakieś pomysły? Bo ja już nie wiem jak to dalej ugryźć...