Pojechałem do warsztatu który zajmuje się tylko samochodami z grupy VAG. Diagnoza - trzeba wymienić kolektor (1500 zł), konieczność ustawienia rozrządu. Po ustawieniu ten sam błąd (zimny silnik, obroty 2000 rpm, miga kontrolka świec żarowych. Po minucie jazdy problem znika, oczywiście w dalszym ciągu bez żadnych objawów). Wróciłem do warsztatu z reklamacją i dowiedziałem się, że trzeba wymienić czujniki.
Czy wyjęcia kolektora sprawdzenie go i wyczyszczenie coś pomoże? Zna ktoś kogoś mądrego w Warszawie lub okolicach kto mógłby się tym zająć? Jakoś nie ufam mechanikom z warsztatu w którym wylądowałem.
Żeby tego jeszcze było mało zauważyłem, że czasemna wyższych biegach 4-5 po wciśnięciu gazu w podłogę samochód normalnie przyspiesza ale powyżej 2200 rpm obroty szybciej rosną (tzn podnoszą się o jakieś 200-300rpm, jakby samochód tracił przyczepność na śliskiej nawierzchni) później już jest OK. Coś ze sprzęgłem, docisk?
---------- Post dopisany 22-09-2013 at 13:16 ---------- Poprzedni post napisany 12-03-2013 at 09:19 ----------
Więc tak, kolektor rozebrany i wyczyszczony z nagarów. Przez nagar, klapki nie mogły się całkowicie zamknąć albo otworzyć co spowodowało, że nastawnik się wyrobił. Rozebranie i czyszczenie wszystkiego, wymiana nastawnika, ponowne złożenie 450 zł. Czas pracy 5h i jak ręką odjął. Pozostaje tylko kwestia czujnika położenia wału, w najbliższym czasie zajmę się tym i zdam relację co udało się zrobić.