Chodzi o to, że na mecze chodzą prawdziwi kibice (pomijając debili z Wrocławia) którzy z drużyną są na dobre i na złe... Puste trybuny naprawde niczego nie zmienią. Spójrz jaki wp***dol dostają polskie drużyny w Lidze europejskiej (na Ligę Mistrzów nie stać nas od 20 lat). Skoro nie ma u nas porządnego systemu szkolenia młodzieży - to wyniki są takie, jakie są. Jaka liga - taka kadra.
Piszesz też o bohaterach w swoich ligach. Masz na myśli Lewandowskiego, Błaszczykowskiego, Piszczka i Boruca/Szczęsnego? Piszczek jest kontuzjowany. Bramkarz gra tylko jeden. Z bramkarzem, Błaszczykowskim i Lewandowskim gra jeszcze osiem miernot więc nie ma się co dziwić że przewgrywamy.
Z resztą ilu ludzi, tyle punktów widzenia. Mimo wszystko:
Czy wygrywasz, czy nie, zawsze ja kocham Cię.
W sercu moim POLSKA i na dobre i na złe.