Zaobserwowałem coś takiego:
Jeżeli silnik chodzi na wolnych obrotach nie widać ,żeby płyn uciekał. Zostawiłem autko na 20 min i stan OK.
Jeżeli przejadę dajmy na to 10 km (temp 90 stopni) i podniosę maskę to widać śladowe ilości płynu między silnikiem a kabiną (w okolicach skrzyni biegów) Stan w zbiorniczku minimalnie się zmniejsza. Jeżeli przejadę następne powiedzmy 20 km i go trochę pocisne stan płynu zmniejsza się jednak w okolicy gdzie było mokro jest już suchutko.
Witam wszystkich specjalistów
Temat który poruszam jest powszechny wiadomo może być wszystko tzn głowica,węże ,króćce itd.
Moje pytanie brzmi co mógł ukryć sprzedawca auta jeżeli zostawił poluzowany korek od wlewu płynu chłodniczego do zbiorniczka.
Po przejechaniu 100km z poziomu max robi się ok 3cm pod poziomem min
Autko nie dymi nie ma kisielu w oleju ,nie bąbli w zbiorniku.
Cześć wszystkim
Od kilku dni jestem posiadaczem Audi na którą wszyscy mówią "MAŁYSZ" Jestem pewien ,że pomożecie mi w kilku problemach ,które borykają moją "nową" maszynę
Pozdrawiam wszystkich maniaków Audi
Siema